Wojsko zabierze ścigacz, a potem terenówkę!
Masz motor? To módl się o pokój! I nie jest to żart! Dowodem na to są listy jakie dostali już niektórzy właściciele jednośladów. Z ich treści wynika, że motocyklista będzie musiał oddać swój pojazd policji w razie ogłoszenia mobilizacji lub wybuchu wojny. Auta 4x4 też mogą się im przydać...
- Niemcy kręcą na temat fabryki Opla w Polsce
- Zobacz, kto robi najlepsze i najgorsze auta
- Tak powstaje najgłupsza stłuczka świata
- Wałęsa testuje nową limuzynę. Mamy film
- Seksbomba motoryzacji rozbiera się w filmie
- Nowa Skoda Yeti prosto z kraju wampirów!
- Tanie auto na prąd przyjedzie z Indii
- Pięć rajdówek Mitsubishi w top 10!
- Nadjeżdża nowe kombi Seata…
- To był pierwszy taki wyścig w historii!
-
Nowe kombi Seata…
- Yeti poluje na wampiry!
- Seksbomba i jej maszyny
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ten obowiązek nakłada na nas art. 208 ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej z 1967 roku - donosi RMF FM. Zgodnie z jej zapisami prezydent miasta może przekazać policji pojazd każdego z nas w razie wybuchu wojny. Najpierw musi zostać jednak przeprowadzone postępowanie administracyjne.
Takie postępowanie już rozpoczęto w Siemianowicach Śląskich i Świętochłowicach, gdzie właściciele jednośladów już dostali takie zawiadomienia. Mężczyźni są w zszokowani. W ciągu siedmiu dni od otrzymania zawiadomienia właściciel motocykla ma obowiązek zgłosić się do urzędu miasta w przeciwnym razie jego maszyna z urzędu idzie do "woja".
Wojsko to walka w piachu, lesie, górach i błocie dlatego właściciele terenówek też mogą być na celowniku mundurowych.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!