Kierowcy będą zbędni!
Tak twierdzą amerykańscy naukowcy. Podobno dzięki połączeniu GPS-u, tempomatu i najróżniejszej elektroniki ma być bezpieczniej niż z "niedoskonałym" człowiekiem za kierownicą. Ciekawe, czy pomyśleli o małym zwarciu w instalacji?
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W 2005 roku uczeni z kalifornijskiego Uniwersytetu Stanford opracowali auto-robota Stanley na bazie terenowego VW Tuarega. Samochód uzbrojony w czujniki, lasery, kamery i komputery pokładowe
samodzielnie musiał nawigować do celu przez ponad 200 km po pustyni Mohave. Sprawił się na tyle dobrze, że wygrał rywalizację z podobnymi dziwolągami i zgarną ponad milion zielonych
nagrody.
Teraz inżynierowie pokazali najnowsze wcielenie drogowego robota. Oto Junior, czyli VW passat kombi, którym Stanford Racing
Team chce wygrać w tegorocznej, miejskiej rywalizacji moto-cyborgów. Do zgarnięcia jest 2 miliony dolarów.
Mechanicznie to "zwykły" passat, ale - podobnie jak u Stanleya - układ kierowniczy i gaz są kontrolowane przez specjalny komputer. Dla szybkiej orientacji w miejskiej dżungli auto ma cały rój sensorów, plus 6 pokładowych kamer. Dzięki nim samochód widzi wszystko w trójwymiarze i naokoło siebie. Mało tego, wehikuł może uczyć się trasy i wybierać
najszybszą.
Twórcy są tak pewni słuszności kierunku "bezzałogowej" jazdy, że na 2030 rok ogłosili eliminację kierowców. Auta same zajmą się myśleniem na drodze.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!