Tym razem nie było miejsca na słodycz. Stare audi 80 popadło w cmentarny klimat. Szarlatani z "Pimp My Ride" poświęcili na to trochę czasu, ale efekt jest piorunujący…

Czarno-fioletowa karoseria toczy się na siedmioramiennych, chromowanych felgach Maltese. Przednie drzwi otwierają się w przeciwną stronę, jak w karawanach z lat dwudziestych, a ścigające zjawy majaczą we wstecznych lusterkach od motocykla.

Do bagażnika upchnęli wzmacniacze, dwa 15-calowe monitory LCD i po gitarze dla Emila i Jonasa. W kabinie zamiast tylnej kanapy stoi ściana z 12-calowych subwooferów. Taki zestaw może obudzić śmierć, a wtedy... gaz do dechy!

Cały program o ekstremalnym tuningu do obejrzenia w MTV, w każdą środę o 16.00.