Zamiast niego dostaniemy coś zupełnie innego. Podobno ma być ładniejszy od kół po antenkę. Niestety, jeszcze nie wiedzą, kiedy go pokazać…
Razem ze zmianą wyglądu zniknie nazwa aveo i pojawi się nowe imię - jeszcze go nie wybrali. Świeży maluch będzie znacznie wyższej jakości,
lepiej wyposażony i w stylu… wyścigówki. Właśnie tak, bo projektantów następcy zainspirował prototypowy chevrolet ultra WTCC.
Niestety, zmiana karoserii nie pójdzie w parze z wymianą silników czy płyty podłogowej. Te rzeczy sukcesor dostanie w spadku po pierwszym aveo.
Chevrolet nie zdecydował się jeszcze na datę oficjalnych "narodzin". Podobno samochód zadebiutuje tej jesieni we Frankfurcie lub przyszłoroczną wiosną w Genewie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|