Nie dotkniesz, nie pojedziesz…
Szoferka jak cylinder, kamery zamiast lusterek. Wnętrze przypomina inteligentny dom na trzech osiach. Przykładasz palec i w drogę. Oto beevan - miniprototyp wielkiej ciężarówki…
Zamiast zdradliwych lusterek są kamery. Wszystko po to by uniknąć rozjechania mniejszych aut ukrytych w martwym polu (obszar w którym szofer nie widzi np. wyprzedzającej osobówki).
Drzwi otwierają się do wnętrza, a fotel automatycznie odwraca do kierowcy. Jednak najlepsze jest zarządzanie tym wehikułem - w podłokietniku siedzi czytnik linii papilarnych. Komputer rozpoznaje palec kierowcy i przygotowuje samochód do trasy. Ciekawe kiedy będą badać DNA…











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!