Poznajcie Cecile z Holandii! Słodka jak landrynka i ekstremalnie odpicowana. Niczym nie przypomina dawnego klekota. Wyblakła karoseria stała się różowo-biała i bardziej muskularna, a drzwi unoszą się w stylu rasowego lambo. Dla podkreślenia kobiecości w niektórych miejscach "wyskoczyło" kilka kwiatków.

Kabina to równie cukierkowy klimat. Białe, skórzane fotele, kolorowa podsufitka, a na lewarku wielki kryształ Swarovskiego. Dodając do tego mocny sprzęt grający z monitorami w zagłówkach i kule dyskotekowe, mamy idealny wehikuł do rozkręcenia parkingowego party.

To nie koniec rewelacji! Przezroczyste, zalotne reflektory plus kilka zgrabnych krągłości zmieniły auto nie do poznania. Panowie z "Pimp My Ride" tak bardzo zapędzili się w przerabianiu, że buda starej cytryny przypomina... peugeota 306.

Cały program o radosnym tuningu do obejrzenia w MTV, w każdą środę o 16.00. Będzie się działo...