Osiem nowiutkich chevroletów captiva ze 150-konnym turbodieslem 2.0 będzie jeździć w barwach GOPR-u. SUV-y podreperują zdezelowany już park samochodów ratunkowych. Co prawda, nie zastąpią wszędobylskich skuterów śnieżnych czy takich twardzieli jak land rovery, ale z pewnością doskonale sprawdzą się jako szybki i niezawodny transport.

Nową captivę dostanie każda z siedmiu grup ratowników (krynicka, karkonoska, jurajska, bieszczadzka, beskidzka, wałbrzysko-kłodzka i podhalańska), ósmy samochód trafi do centrali GOPR.

Gdyby ratownicy chcieli kupić sobie takie auta, musieliby wydać ok. miliona złotych! Jak przyznają - na takie fanaberie ich nie stać, dlatego radość z prezentu jest ogromna.