Koniec ze stłuczonymi lampami, połamanym zderzakiem, czy godzinnym poszukiwaniem parkingu. Hella skonstruowała i pokazała rewelacyjny system, który wyszuka odpowiednie miejsce, a potem zaparkuje samochód za nas.

Jak? Otóż układ czujników ultradźwiękowych mierzy szerokość i głębokość luki między zaparkowanymi już samochodami. W obliczeniach jest też brana poprawka na wysokość krawężnika, więc spokojna głowa o felgi. Jeśli urządzenie uzna, że nasze auto tam się zmieści i nie stanie się mu krzywda, natychmiast wyśle sygnał kierowcy, a temu nie pozostaje nic innego, jak włączyć wsteczny i założyć ręce. Po kilku sekundach samochód jednym manewrem wpasuje się w miejscówkę.

Niemiecki producent chwali się, że seryjna produkcja asystenta parkowania wystartuje w 2009 roku. No cóż, do tego czasu pęknie trochę lamp. I nie tylko…