Pod koniec 2015 r. szwedzki Sąd Najwyższy uznał, że zapisy zawarte w warunkach gwarancyjnych Kia są niezgodne z prawem. Wcześniej koreańska firma złożyła wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy w związku z jej odwołaniem od orzeczenia Sądu Gospodarczego. Kia zarzucała Sądowi Gospodarczemu pomyłkę i zaniedbania w procesie orzekania w jej sprawie.

- W naszej opinii wyrok Sądu Gospodarczego był jasny i zrozumiały, określał i wyjaśniał na czym polegają zasady konkurencji na rynku niezależnym i jak należy je stosować - mówi Christer Liljenberg, prezes szwedzkiego stowarzyszenia działającego na rzecz niezależnego rynku motoryzacyjnego (SBF), które w 2011 r. pozwało Kia Motors pod zarzutem naruszenia prawa konkurencji.

Zdaniem polskiego Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM) rynek szwedzki nie jest wyjątkiem. SDCM uważa, że zapisy zawarte w książkach gwarancyjnych nowych samochodów Kia Motors są skonstruowane tak, by wymusić na właścicielach dokonywanie przeglądów gwarancyjnych w warsztatach autoryzowanych tej marki. Jak dotąd jednak tylko Szwedom udało się skutecznie przeciwstawić takim praktykom.

SDCM uważa, że wyrok sądu jest konsekwencją starań szwedzkiego odpowiednika polskiej organizacji. SBF twierdząc, że zapisy Kia stanowią naruszenie prawa konkurencji, wielokrotnie informowała o tym szwedzki urząd ds. konkurencji. Urząd nie zrobił nic mimo, że przyznał SBF rację w twierdzeniu, że zapisy gwarancyjne są niezgodne z postanowieniami rozporządzenia 461/2010 (GVO).

Od 1 czerwca 2010 roku obowiązuje rozporządzenie Komisji Europejskiej 461/2010, popularnie zwane w Polsce "GVO". Na tej podstawie właściciel nowego samochodu może zlecać jego naprawy i okresowe przeglądy warsztatom niezależnym bez utraty gwarancji. W samochodzie na gwarancji można stosować części eksploatacyjne nie tylko z logo producenta pojazdu, ale także znacznie tańsze części oferowane przez niezależny rynek.

W grudniu 2012 r. szwedzki Sąd Gospodarczy uznał Kia Motors winną naruszenia przepisów prawa konkurencji i nałożył na nią karę w wysokości 5 milionów koron szwedzkich (ok. 2 350 000 zł) oraz obciążył kosztami sądowymi. Producent aut złożył apelację, która została jednak odrzucona przez Sąd Najwyższy 28 grudnia 2015 r. Kia Motors będzie musiała zapłacić pierwotnie wyznaczoną karę, a także pokryć koszty procesowe poniesione przez SBF w trakcie trwania postępowania.

Szwedzki wyrok jest pierwszym orzeczeniem tego typu wydanym w UE.

- Wyrok może być postrzegany jako precedens dla europejskiego niezależnego rynku motoryzacyjnego. Zapisy gwarancyjne KIA dotykają nie tylko niezależnych operatorów, lecz również właścicieli pojazdów - konsumentów - dodaje Liljenberg z SBF.

Jak sprawa wygląda w Polsce?

Do powyższej sprawy oficjalnie stanowisko przesłała do redakcji Kia Motors Polska podkreślając, że w naszym kraju producent nie narzuca kierowcom korzystania z ASO w czasie obowiązywania gwarancji:

Wyrok Sądu Najwyższego w Szwecji nie ma żadnego zastosowania do obowiązującej na rynku polskim książki gwarancyjnej i nie dotyczy polskich klientów.

Książka gwarancyjna dla klientów z Polski jest przygotowana w oparciu o przepisy obowiązujące w Polsce i Unii Europejskiej. W 2010 roku zapisy polskiej książki gwarancyjnej były dokładnie zweryfikowane przez UOKiK. W wyniku decyzji budzące wątpliwości urzędu zapisy zostały wówczas zmienione.

Koreański producent daje możliwość importerom dostosowywania zapisów książki gwarancyjnej dla potrzeb poszczególnych rynków. Tym samym polska książka gwarancyjna dostosowana jest do przepisów GVO i daje możliwość polskim klientom serwisowania i wykonywania napraw samochodów marki Kia w warsztatach dysponujących odpowiednim wyposażeniem i wiedzą.

Reasumując powyższe Kia Motors Polska nie ponosi odpowiedzialności za zapisy książki gwarancyjnej na rynku szwedzkim i zapisy te, co jasno podkreślamy, nie dotyczą polskich klientów.