Jego zdaniem sytuacja w Egipcie może mieć pośredni wpływ na ceny ropy na rynkach światowych, ale nie ma powodów, by tym tłumaczyć podwyżki. Większym problemem są spekulanci.
Ostatni wzrost ceny ropy naftowej o blisko 10 dol. na baryłce spowoduje, że w lecie podrożeje paliwo na stacjach.
– prognozuje Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliw.
Zamieszki w Egipcie nie są jednak bezpośrednią przyczyną podwyżek cen ropy i paliwa.
tłumaczy Andrzej Szczęśniak.
Jak twierdzi, bezpośrednią przyczyną tego, że ropa drożeje, a na stacjach paliw zapłacimy drożej za benzynę, jest napływ pieniądza na rynek ropy (tzw. commodity) w efekcie spekulacji. Podkreśla przy tym, że każdy człowiek może dzisiaj usiąść przed komputerem i grać na głównych giełdach za pośrednictwem platformy, a tym samym oddziaływać na rynek.
– zaznacza ekspert.
Zmiany cen na światowych rynkach bardzo szybko są uwzględniane przez rafinerie, które wyższe koszty przerzucają na odbiorców. W przypadku stacji benzynowych nie może być mowy o każdorazowym podwyższaniu cen.
mówi Szczęśniak.
Te ograniczenia to marża. Jak podkreśla ekspert marża rafinerii to 50-70 groszy, na stacjach wynosi ona 15-25 groszy na litrze paliwa.
– tłumaczy. podsumowuje.