Martwiliśmy się o pierwszy taniec, ale pierwszy taniec przy tym, co się wydarzyło, to pikuś był - mówi Agnieszka Piekarska-Kozioł.

Reklama

Takiego wesela w Szczytnie długo nikt nie zapomni.

Agnieszkę i Wojtka połączyła bowiem pasja do motocykli. Od 8 lat występują razem na różnych imprezach.

Jeździmy też razem - mówi Wojciech Kozioł. Rośnie im godna następczyni - córka Zuzia. Obydwoje kochają motocykle, niedawno się pobrali. Nic więc dziwnego, że ślub też był w klimacie. Po mszy parada motocyklistów przejechała za młodą parą przez centrum Szczytna. W centrum kawalkada zatrzymała się na skrzyżowaniu.

Pan młody przesiadł się na motocykl i zaczął wykonywać akrobacje wokół swojej wybranki. Jeżdżąc na tylnym kole okrążył ją wielokrotnie. W pobliżu inni kierowcy "palili gumę". Skrzyżowanie zasnuwał dym z opon.