Dziennik Gazeta Prawana logo

Suzuki inazuma 250, czyli motocykl, który jeździ lepiej niż wygląda. TEST

23 lipca 2014, 09:08
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Suzuki inazuma 250
Suzuki inazuma 250 /dziennik.pl/Krzysztof Pokrzywnicki
Suzuki powoli, aczkolwiek sukcesywnie zmierza w kierunku rynku indyjskiego a inazuma ma być jego głównym orężem. Jak ten motocykl spisuje się na polskich drogach?

Suzuki ma na koncie sporo rewolucyjnych projektów, takich jak katana czy hayabusa. Inazumę można pokochać lub znienawidzić, a wszystko przez ekstrawagancki styl. Czy jest kolejnym rewolucyjnym projektem?

6598148-suzuki-inazuma-250.jpg
Suzuki inazuma 250

Wygląd inazumy można skojarzyć z b-kingiem - jeśli taki był zamysł projektantów to niezbyt udany. To nieduży motocykl i plastikowe elementy nadwozia wydają się być jak ubranie ściągnięte ze starszego brata, na dodatek każdy element z innej bajki. Osobno są w porządku - jakość ich wykonania nie budzi najmniejszych zastrzeżeń, jednak razem tworzą misz-masz i sprawiają, że motocykl wygląda groteskowo.

6598177-suzuki-inazuma-250.jpg
Suzuki inazuma 250

Kiedy już przełkniemy wygląd rodem z trzeciego świata i poznamy lepiej motocykl podczas jazdy, wówczas wszystkie te niedoskonałości stają się mglistym wspomnieniem. Ergonomia i właściwości jezdne inazumy stoją na wysokim poziomie - czynią ten motocykl interesującym zarówno dla świeżo upieczonych kierowców jak i weteranów szos. Obie te grupy docenią lekkość prowadzenia przywodzącą na myśl jazdę rowerem i komfort motocykla z prawdziwego zdarzenia. 

6598293-suzuki-inazuma-250.jpg
Suzuki inazuma 250

Niewielka waga jest niegroźna dla początkujących a doświadczonym dostarczy dużo radości. Motocykl łagodnie oddaje moc, której mu nie brakuje (24 KM przy 8500 obr./min; 22 Nm i 183 kg masy). Po zwolnieniu dźwigni sprzęgła, inazuma ożywa i przyspiesza bez oznak napięcia lub nerwowości. Biegi wchodzą jak nóż w masło, bez wysiłku ale wyraźnie. 

6598235-suzuki-inazuma-250.jpg
Suzuki inazuma 250

Motocykl rozpędza się do ponad 130 km na godzinę i nawet przy tej prędkości nie wykazuje oznak niestabilności. Najwygodniej jednak podróżuje się nim z prędkością 80-100 km co w warunkach miejskich jest wręcz powyżej oczekiwań i… przepisów. Dodatkowym atutem jest ekonomia - na jednym zbiorniku (13,3 l pojemności) można przejechać nawet 500 km! 

6598206-suzuki-inazuma-250.jpg
Suzuki inazuma 250

Jak inazuma radzi sobie z konkurencją? Hyosung GT250R, kawasaki ninja 300, honda CBR250R czy też KTM 200 duke to modele których wspólnym mianownikiem jest zbliżona pojemność ale styl z pewnością już nie. Kawasaki i Honda mają bardziej współczesny wygląd i dynamikę skupioną w kierunku toru, duke to klasa sama dla siebie a hyosug jest mocno niszowym produktem. Ceny wahają się między 16 tys. zł (honda) a 20 tys. zł (kwasaki z systemem ABS).

Podsumowanie. Na pierwszy plan wysuwa się stabilność i komfort jazdy. Stabilność dzięki solidnej konstrukcji ramy i dużym kołom a komfort dzięki świetnej charakterystyce zawieszenia. W połączeniu z ekonomią i ceną a poziomie 17 900 zł to suzuki inazuma okazuje się być propozycją w środku stawki na 4 z dużym plusem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj