Jak Ferrari, ale za małą kasę
12 maja 2011, 15:47
Małe auta w najmocniejszych wersjach nie zawsze zachwycają, jeszcze rzadziej się zdarza, żeby udało się producentom stworzyć coś do czego bez wstydu i żenady chciałby wsiąść stuprocentowy facet. Abarth zaprzecza tym zarzutom. Nowy model stworzony na bazie nowego punto evo jest naprawdę gorącym towarem. I nawet nie myśl o tym by nazwać go Fiatem :) Oto abarth punto evo na zdjęciach...
1/41
dziennik.pl
2/41
dziennik.pl
3/41
dziennik.pl
4/41
dziennik.pl
5/41
dziennik.pl
6/41
dziennik.pl
7/41
dziennik.pl
8/41
dziennik.pl
9/41
dziennik.pl
10/41
dziennik.pl
11/41
dziennik.pl
12/41
dziennik.pl
13/41
dziennik.pl
14/41
dziennik.pl
15/41
dziennik.pl
16/41
dziennik.pl
17/41
dziennik.pl
18/41
dziennik.pl
19/41
dziennik.pl
20/41
dziennik.pl
21/41
Inne
22/41
dziennik.pl
23/41
dziennik.pl
24/41
dziennik.pl
25/41
dziennik.pl
26/41
dziennik.pl
27/41
dziennik.pl
28/41
dziennik.pl
29/41
dziennik.pl
30/41
dziennik.pl
31/41
dziennik.pl
32/41
dziennik.pl
33/41
Inne
34/41
dziennik.pl
35/41
dziennik.pl
36/41
dziennik.pl
37/41
dziennik.pl
38/41
dziennik.pl
39/41
dziennik.pl
40/41
dziennik.pl
41/41
Inne
Powiązane
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Własne