Ma nieźle skomponowaną cenę
14 lutego 2011, 16:46
Z czym wam się kojarzą kompaktowe minivany, bo nam z nadmuchanymi autami segmentu C, które są mniej poręczne w mieście i wolniejsze na zakrętach. Po przejażdżce najnowszym fordem c-max diametralnie zmieniamy naszą opinię... Testowany model w wersji titanium polski importer wycenił na nieco ponad 89 tys. zł. Biorąc pod uwagę fakt, że nowy c-max udanie łączy w sobie funkcjonalność minivana i frajdę z jazdy typową dla auta kompaktowego oraz bogate wyposażenie, wydaje się to nieźle skomponowaną ceną. Konkurencja ma o czym myśleć tym bardziej, że obok "krótkiego" c-maxa Ford trzyma w garażu 7-osobową, dłuższą odmianę - grand c-max. A nie od dziś wiadomo, że duży może więcej…
1/35
Inne
2/35
Inne
3/35
Inne
4/35
Inne
5/35
Inne
6/35
Inne
7/35
Inne
8/35
Inne
9/35
Inne
10/35
Inne
11/35
Inne
12/35
Inne
13/35
Inne
14/35
Inne
15/35
Inne
16/35
Inne
17/35
Inne
18/35
Inne
19/35
Inne
20/35
Inne
21/35
Inne
22/35
Inne
23/35
Inne
24/35
Inne
25/35
Inne
26/35
Inne
27/35
Inne
28/35
Inne
29/35
Inne
30/35
Inne
31/35
Inne
32/35
Inne
33/35
Inne
34/35
Inne
35/35
Inne
Powiązane
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Własne