Premier przypomniał, że przebieg północnej obwodnicy Krakowa został - przynajmniej w części - wyznaczony w latach 70-tych, ale przez długie dziesięciolecia mieszkańcy nie mogli się doczekać tej inwestycji.

Reklama

Powstająca droga, to domkniecie ringu krakowskiego z drogą S7 na północ do Warszawy, ale także odciążenie od ruchu tranzytowego dla mieszkańców Krakowa - przypomniał.

Zaznaczył, że to strategiczna inwestycja, a jego obecność na budowie ma związek z weekendowymi podtopieniami w Małopolsce. Przez kilka powiatów w Małopolsce przeszły nawałnice, które spowodowały gwałtowne wezbranie wód w rzekach i potokach, woda zalała drogi i budynki.

- Inwestycja będzie przebiegać nad suchym zbiornikiem retencyjnym, przeciwpowodziowym, budowanym i konstruowanym na wszelki wypadek. Połączenie tych dwóch inwestycji - dziś, po tych trudnych dniach weekendowych dla Małopolski, kiedy tyle ulew, burz błyskawicznych, nagłych zdarzeń powodziowych dotknęło w dramatyczny sposób mieszkańców Małopolski - jest myślę dobrym podsumowaniem inwestycji w ramach Polskiego Ładu - powiedział dziennikarzom premier.

- Ta wielka inwestycja - stoimy tutaj dosłownie na tunelu, który będzie służył mieszkańcom już wkrótce - natomiast właśnie nieopodal, jeśli dobrze rozpoznaję kilometr stąd, będziemy mieli nową dużą inwestycję retencyjną - stwierdził szef rządu.

- Łączymy w taki sposób wszystkie elementy zgód środowiskowych, żeby z jednej strony zapobiegać powodziom, a z drugiej strony ułatwiać ruch komunikacyjny mieszkańcom i przedsiębiorcom - podkreślił premier. - Cieszę się, że prace postępują sprawnie – napisał premier w mediach społecznościowych.

Wicemarszałek Senatu Marek Pęk mówił, że inwestycja ta była zaplanowana od dziesięcioleci, ale kończyło się na obietnicach. - Rząd PiS wprowadził te plany w czyn, zagwarantowane zostały ogromne pieniądze, które pozwolą zrealizować te bardzo nowoczesne inwestycje – powiedział Pęk. Jak wskazał z jednej strony to domknięcie obwodnicy Krakowa, z drugiej strony z miesiąca na miesiąc widać efekty prac przy budowie drogi S7 i za kilkanaście miesięcy oddane zostaną jej nowe odcinki. - Wreszcie Małopolska będzie miała nowoczesne drogi, których tak potrzebuje - podkreślił Pęk.

Wojewoda małopolski Łukasz Kmita podkreślił, że przy tego rodzaju inwestycjach z myślą o przyszłości podejmowana jest współpraca z podmiotami takimi jak Wody Polskie. - Inwestycja ta będzie przyczyniała się do bezpieczeństwa retencyjnego na północy Krakowa - mówił Kmita. - Inwestycje dofinasowane z programów rządowych – zarówno lokalne, jak i te duże, strategiczne – powodują, że podnosi się bezpieczeństwo powodziowe w Małopolsce – dodał.

S52 - czyli północna obwodnica Krakowa będzie miała długość ponad 12 km, dwie jezdnie z trzema pasami ruchu na każdej z nich. Węzły drogowe połączą ją z istniejącym układem komunikacyjnym, a 20 km dróg dojazdowych pozwoli na dogodne dojazdy z Krakowa i okolicznych miejscowości. Inwestycja ma się zakończyć w 2023 r.

Jeszcze w pierwszym kwartale 2016 r. północnej obwodnicy Krakowa nie było w sieci dróg krajowych. Zmieniono to w maju 2016 r. rozporządzeniem Rady Ministrów. Ruszyły przetargi i prace dokumentacyjne, a w listopadzie 2018 r. podpisana została umowa z wykonawcą.

W lipcu zeszłego roku wojewoda wydał decyzję ZRID dla odcinka od miejscowości Zielonki do Mistrzejowic, a następnego dnia wykonawcy przekazany został plac budowy i rozpoczęły się roboty.

Prace obejmują ciąg główny drogi ekspresowej i drogi dojazdowe. Powstają fundamenty i filary wiaduktów. Trwa przebudowa sieci kolidujących z inwestycją: energetycznej, gazowej i sanitarnej. W ramach inwestycji powstaną dwa tunele: w Zielonkach o długości 653 m i w Batowicach o długości 496 m, 27 obiektów mostowych (mosty, wiadukty, estakady) oraz 4 km murów oporowych.

Suchy zbiornik retencyjny w Węgrzcach na potoku Sudół Dominikański będzie miał długość ok. 290 m i zmienną szerokość w zależności od ukształtowania terenu. Będzie gromadził opady i wody powodziowe. Nad nim zostanie poprowadzona estakada drogowa.