Minister rozwoju mostów
Ten ruch resortu ministra Jerzego Kwiecińskiego zastanawia nawet polityków PiS. Dopatrują się w nim kolejnego posunięcia, którego celem będzie dalsza deprecjacja roli ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka.
ocenia jeden z działaczy partii rządzącej.
Przedstawiciele resortu rozwoju nie widzą w planach niczego niecodziennego. – twierdzi nasz rozmówca z MIR.
Jednocześnie powołuje się na art. 20a ustawy o zasadach prowadzenia polityki rozwoju. Zgodnie z nim działania w tym zakresie, stanowiące zadania własne jednostek samorządu terytorialnego, mogą być finansowane z dotacji celowych budżetu państwa. Warunkiem jest, by działania te np. przyczyniały się do podniesienia rozwoju i konkurencyjności regionu. Dotacje rządowe można otrzymać na podstawie umowy z ministrem właściwym ds. rozwoju regionalnego lub wojewodą (po uzyskaniu pozytywnej opinii ministra).
– opowiada nasze źródło w MIR.
Pośpiech na lokalnych drogach
To niejedyny ruch na szczeblach rządowych, który prowokuje pytania o polityczną przyszłość ministra Adamczyka. Niedawno premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że rząd przeznaczy dodatkowe 500 mln zł na drogi lokalne.
Ustalenie, kto jest gospodarzem tego przedsięwzięcia, też nie jest proste. Kancelaria premiera odesłała nas z pytaniami do Ministerstwa Infrastruktury (MI). A stamtąd odsyłani jesteśmy do MIR, którego urzędnicy potwierdzają, że choć nabór projektów i ich wstępną weryfikację przeprowadzą wojewodowie, to jednak ostateczne listy zatwierdzi do końca maja resort rozwoju.
Jak słyszymy w Ministerstwie Infrastruktury, dodatkowe pieniądze nie zasilą więc nadzorowanego przez MI programu schetynówek (którego roczny budżet dwa razy z rzędu ograniczono – raz o 200 mln zł, a potem o 300 mln). twierdzi nasz rozmówca z MI.
Faktycznie tempo jest imponujące – zbiorcze zestawiania dotyczące wykorzystania rządowych dotacji w województwach (swego rodzaju podsumowanie przeprowadzonych inwestycji) mają zostać przedłożone ministrowi inwestycji i rozwoju do 28 lutego 2019 r.
Z rozesłanego wczoraj komunikatu prasowego wojewody mazowieckiego wynika, że samorządy mogą liczyć na dotację rządową do 60 lub 80 proc. kosztów zadania, w zależności od wskaźników dochodów podatkowych przypadających na jednego mieszkańca. Muszą się jednak śpieszyć, bo wnioski trzeba złożyć do 16 kwietnia.
Niektórzy samorządowcy zrobili się podejrzliwi.
– twierdzi Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich.
Samorządowcy pytają też, po co ten pośpiech. mówi jeden z włodarzy.
MIR odpiera te zarzuty. zapewnia resort.
Samorządy mogą liczyć na dotację rządową do 80 proc. kosztów zadania