Dziennik Gazeta Prawana logo

Bariera linowa to nowy sposób GDDKiA na eliminację zderzeń czołowych

5 stycznia 2015, 09:38
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Bariera linowa
Bariera linowa/GDDKiA
GDDKiA chce instalować bariery linowe między jezdniami także na drogach po jednym pasie w każdą stronę. Cel: wyeliminować czołówki. Minus: za każdym traktorem utworzy się korek.

GDDKiA testuje cierpliwość kierowców na DK10 między Szczecinem i Stargardem Szczecińskim. Na 6-kilometrowej obwodnicy Kobylanki, Morzyczyna i Zieleniewa dyrekcja zainstalowała barierę linową, która oddziela od siebie pojedyncze jezdnie w przeciwnych kierunkach. Po raz pierwszy w Polsce bariera pojawiła się na tak długim odcinku drogi "1+1".

7261046-bariera-linowa.jpg
Bariera linowa - obwodnica Kobylanki, Morzyczyna i Zieleniewa

Oprócz tego bariera linowa na drodze liczącej po jednym pasie w każdą stronę znajduje się tylko na 150-metrowym odcinku zakopianki w Lubieniu, a na "siódemce" za Ostródą w woj. warmińsko-mazurskim.

Liny powstrzymują kierowców przed zjechaniem na przeciwległy pas ruchu. Problem w tym, że uniemożliwiają wyprzedzanie na całym odcinku drogi, więc można utknąć na długo np. za jadącym z pola kombajnem. W takiej sytuacji w kilka minut powstanie zator. Kierowcy jeżdżący eksperymentalnym odcinkiem koło Szczecina oficjalnych protestów jeszcze nie składali, ale w internecie już zawrzało od negatywnych komentarzy.

Tymczasem Dyrekcja typuje nowe miejsca, w których bariera linowa ma ratować przed czołowymi zderzeniami. Lista lokalizacji jest poufna. Jak się dowiedzieliśmy, była na niej droga w Bieszczadach w rejonie miejscowości Wyżne. Bariery jednak nie będzie z uwagi na zjazdy do posesji (na razie stanął tam fotoradar, ale wciąż dochodzi do zderzeń).

GDDKiA powołuje się na doświadczenia skandynawskie. Tyle że w Szwecji, która jest pod względem dróg najbezpieczniejsza w przeliczeniu na liczbę mieszkańców, odbywa się to w układzie pasów co najmniej "2+1".

Obwodnica Kobylanki, Morzyczyna i Zieleniewa powstała w latach 2005–2007 jako jednojezdniowa droga - z rezerwą pod drugą jezdnię, na którą wciąż brakowało pieniędzy. Z jednej strony prowadzi do niej dwujezdniowy odcinek Szczecin - Motaniec, a z drugiej na "dziesiątce" zbudowano szeroką obwodnicę Stargardu Szczecińskiego. Czyli z obu stron kierowcy mogą się rozpędzić, a potem trafiają w wąskie gardło.

Dlaczego rządowi drogowcy zdecydowali się na bariery linowe kosztem przyblokowania drogi? Dyrekcja przyznaje, że postanowiła nie czekać na drugą jezdnię. – twierdzi Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA. Jak podaje, od 2007 r. zginęło tu 14 osób, a 43 zostały ranne (w większości w zderzeniach czołowych).

Eksperci mają mieszane uczucia. zauważa llona Butler z Instytutu Transportu Samochodowego. podsumowuje. Ale zauważa też minusy: – dodaje.

A co robić, gdy na takiej drodze dojdzie np. do awarii tira? Dyrekcja odpowiada, że na jazdę w każdym kierunku jest do dyspozycji ok. 5,4 metra, jest też utwardzone pobocze. Poza tym służby ratunkowe zostały przeszkolone, w jaki sposób w krótkim czasie liny demontować.

– twierdzi Emilia Wolf, podinspektor z Urzędu Marszałkowskiego na Pomorzu Zachodnim.

Miejscowi samorządowcy przyznają, że rozwiązanie irytuje kierowców.– opowiada wójt gminy Kobylanka Mirosław Przysiwek. Przed Wigilią jeden ze szczecinian zasłabł na obwodnicy za kierownicą auta. Jego kia zawisła na linie między jezdniami. Policjanci stwierdzili, że gdyby nie nowe rozwiązanie, mężczyzna wjechałby w auto naprzeciwko.

Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2013 r. na drogach jednojezdniowych, dwukierunkowych było 29 208 wypadków, co stanowi 81,5 proc. wszystkich. Zginęło 2938 osób, a 35 905 zostało rannych.

Uczmy się od Szwedów

Szwedzi masowo stawiają bariery linowe, ale na wymyślonych przez siebie drogach w przekroju "2+1" - gdzie raz są dwa pasy w jedną stronę, a jeden w drugą, a następnie odwrotnie. Mają ich już 2200 km. Po wdrożeniu programu liczba zabitych systematycznie spada. W 2013 r. było ich 264, a szwedzki resort transportu chce osiągnąć zero zabitych na drogach do 2020 r.

W Polsce drogi "2+1" z barierami działają już m.in. na obwodnicy Olecka i Mrągowa oraz na S17 Piaski–Łopiennik. Resort infrastruktury przygotował projekt rozporządzenia, który ułatwi stosowanie rozwiązania poza terenem zabudowanym. Dla takich dróg natężenie ruchu musi wynosić od 4 do 22 tys. pojazdów na dobę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj