Dziennik Gazeta Prawana logo

Ściągną kary za brak opłat e-myta! Kupują system ułatwiający egzekucję

12 lutego 2013, 09:38
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
pieniądze
pieniądze/Shutterstock
Miało być racjonalniej, ale na razie będzie skuteczniej. GITD ogłasza konkurs wart 130 tys. euro...

Po uruchomieniu na autostradach państwowych systemu płatności elektronicznych viaTOLL przewoźnicy skarżyli się na rygorystyczny system karania za brak doładowania w urządzeniach pokładowych. Za brak pieniędzy na koncie muszą płacić po 3 tys. zł od każdej bramownicy, pod którą przejadą. Tylko częściowe wniesienie opłaty skutkuje mandatem w wysokości 1,5 tys. zł za pojedynczy przejazd.

Kary nakładane są przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD). Ten z kolei polega na informacjach o naruszeniach, które przesyła mu operator systemu viaTOLL, firma Kapsch. Dziennie inspekcja otrzymuje od operatora systemu ok. 3 tysięcy zapisów takich naruszeń. W dodatku, jak mówi DGP Aleksandra Kobylska z biura prasowego GITD, nie wszystkie zawierają obraz dokumentujący naruszenie.

Brak zdjęcia powoduje, że procedury karania się wydłużają. Inspektorzy doszli więc do wniosku, że system kontrolujący uiszczanie kar należy usprawnić. I przygotowali przetarg na jego rozbudowę. Wartość zamówienia ustalona została na kwotę nieprzekraczającą 130 tys. euro.

Udoskonalony system pozwoli GITD zbierać więcej danych o pojazdach i ich właścicielach, a także będzie bardziej efektywny niż obecny. – System kontroli uiszczania opłat, jak każdy system informatyczny, wymaga unowocześnienia – tłumaczy Aleksandra Kobylska z inspekcji. Zostanie uzupełniony o dodatkowe informacje i dane; będzie też np. mógł się wymieniać danymi z Pocztą Polską.

Więcej konkretów odnajdujemy w specyfikacji istotnych warunków zamówienia. Jednym z zadań rozwojowych określonych przez GITD jest utworzenie baz danych pojazdów przerejestrowanych, sprzedanych, skradzionych lub których właściciel zmarł. Do tego dojdzie możliwość automatycznej weryfikacji niektórych rodzajów naruszeń (np. niezgodność numerów rejestracyjnych) i wielokrotnego generowania wezwań do kierowców, usprawnienie procesu korespondencji czy wreszcie tworzenie różnego rodzaju raportów (np. o ilości decyzji nakładających karę 3 tys. lub 1,5 tys. zł czy liczbie wszczętych postępowań egzekucyjnych). Wszystko w celu skrócenia procedur i zwiększenia efektywności w rozliczaniu kierowców.

Przewoźnicy woleliby, by rząd wpierw wziął się za zracjonalizowanie przepisów, zgodnie z którymi kary są nakładane. Już w listopadzie ubiegłego roku przedstawiciele Ministerstwa Transportu i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad podczas konsultacji ze środowiskiem przewoźników obiecali przygotować propozycje zmian. Proces miał potrwać kilka tygodni. – Dopominamy się o to cały czas, ale na razie cisza – mówi Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych. Nieoficjalnie wiadomo, że propozycje zmian mogą się pojawić w połowie tego roku. Jedna z nich miałaby wprowadzać zasadę bloków czasowych, czyli jednej kary na kilka godzin jazdy, niezależnie od tego, pod iloma bramownicami się przejedzie. Może jak będzie racjonalnie, to i skuteczność ściągania kar się polepszy.

– Zgodnie ze specyfikacją przetargową na system viaTOLL obecnie funkcjonuje ponad 600 bramownic, z czego część to bramownice kontrolne, które nie tylko pobierają opłaty, lecz także weryfikują przejeżdżające pod nimi pojazdy. Ich liczba i umiejscowienie wynikają z zapisów umowy i są uzależnione od klasy drogi i natężenia ruchu. Wraz z rozbudową systemu wzrasta także liczba bramownic służących do celów kontroli wnoszenia opłat – mówi Krzysztof Gorzkowski z firmy Kapsch.

Na zniesienie kumulacji kar przewoźnicy muszą jeszcze poczekać

RPO grozi trybunałem

Najkrótszy odcinek między bramownicami viaTOLL wynosi 150 metrów. Przejechanie go bez doładowania urządzenia pokładowego grozi karą 6 tys. zł. Przewoźnicy poskarżyli się na rygorystyczne przepisy rzecznik praw obywatelskich Irenie Lipowicz. RPO podważyła m.in. zasadność kumulowania kar za każdą bramownicę. Pismo w tej sprawie wpłynęło do Ministerstwa Transportu 4 stycznia, jednak resort nie ustosunkował się do niego w ustawowym terminie. Wcześniej RPO zapowiadała, że w przypadku braku reakcji rozważy skierowanie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego.

Kosztujący 5 mld zł system viaTOLL ma do 2018 r. objąć 7 tys. km dróg krajowych i autostrad. Wpływy z e-myta do Krajowego Funduszu Drogowego w tym roku mają wynieść 1,5–2 mld zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj