Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec drogowego eldorado. Firmy wyrzucają na bruk

12 lipca 2012, 07:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Koniec drogowego eldorado. Firmy wyrzucają na bruk
BOGL a KRYSL POLSKA
Po pierwszym kwartale tego roku połowa firm budowlanych odnotowała straty. Od początku stycznia br.upadłość ogłosiło już 110 spółek z sektora budowlanego, a to nie koniec.

– twierdzi prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa Marek Michałowski.

Spadek zleceń od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad będzie dramatyczny: z obecnych 29 mld zł do 7 mld zł w 2013 r. Jeśli doliczymy czas potrzebny na przygotowanie inwestycji i przetargu, nowe przedsięwzięcia ruszą dopiero w 2014 r.

Zarząd Mostostalu Warszawa przekazał właśnie informację o zwolnieniach grupowych związkom zawodowym i Powiatowemu Urzędowi Pracy. Redukcje potrwają do końca stycznia 2013 r. i dotkną 450 osób. To efekt nierentownych kontraktów i zmniejszonego portfela zleceń na kolejne lata.

Strabag, który poniósł stratę m.in. na budowie A2, zredukuje zatrudnienie o 20 proc. – – mówi prezes Paweł Antonik.

Bilfinger Berger zatrudnia 1,2 tys. ludzi. Zwolnienia wiszą w powietrzu. – – zapowiada.

Do zwolnień szykuje się też Budimex, który był liderem konsorcjów budujących trasy A1, A2 i A4. Według nieoficjalnych informacji pracę straci ponad 1,5 tys. osób. – Na razie kończymy nierentowne kontrakty drogowe, przy podpisywaniu których GDDKiA umieściła wszystkie ryzyka po stronie wykonawcy. W drugiej połowie roku zweryfikujemy liczbę zatrudnionych – mówi prezes Budimeksu Dariusz Blocher. Trwa restrukturyzacja w przejętej przez jego firmę w listopadzie od PKP spółce PNI. Z programu dobrowolnych odejść skorzystać zamierza ok. 500 osób, czyli 40 proc. zespołu.

Zatrudniający 14 tys. ludzi Polimex-Mostostal wypowiedział właśnie układ zbiorowy. Załoga odbiera to jako zapowiedź zwolnień. – – mówi DGP prezes Polimeksu-Mostostalu Konrad Jaskóła. Ujawnianie planów zwolnień to z jednej strony ważny sygnał dla akcjonariuszy, ale i element nacisku na rząd. Branża budowlana walczy m.in. o włączenie do kontraktów waloryzacji cen, przyspieszenie płatności za wykonane roboty i odejście od ceny jako jedynego kryterium wyboru wykonawcy.

Wczoraj branżę spotkał nieoczekiwany cios. Minister finansów Jacek Rostowski stwierdził, że państwo nie powinno pomagać spółkom budowlanym w tarapatach. – – stwierdził. Według niego nie ma potrzeby, żeby ARP kupowała obligacje emitowane przez firmy budowlane, co niedawno proponował wicepremier Waldemar Pawlak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj