Jak działa najnowszy alkomat? Przed odpaleniem auta trzeba dmuchnąć w "gadżet z rurką" wielkości komórki. Urządzenie sprawdza powietrze, a potem falami radiowymi
przesyła wynik do komputera sterującego silnikiem.
Jeśli zaświeci czerwona lampka, to znaczy, że kierowca ma we krwi ponad 0.2 mg/l alkoholu - elektronika samochodu odcina zapłon i nie ma jazdy. Producent twierdzi, że skomplikowane urządzenie
jest odporne na próby oszustwa przez "dmuchnięcie" np. z balonika…
Wyniki badania są zapamiętywane na pół godziny - dzięki temu nie trzeba chuchać za każdym wyłączeniem samochodu. Poza tym można go zabrać do kieszeni i będzie działać. Mało tego, sam
prześle dane do samochodu, ale tylko w promieniu 10 m.
Koniec jazdy po kielichu już od początku 2008 roku. Najpierw alcoguard pojawi się w S80, V70 i XC70 jako opcja, później chcą uzbroić mniejsze modele.
Volvo chce sprzedać rocznie ok. 2 tysięcy samochodów z alkomatami. Większość w Szwecji, ale część trafi też do Europy i Ameryki. Chwała im za to…
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
