Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielka woda! Kto zapłaci za utopione auta?

16 sierpnia 2011, 11:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Uwaga na porywisty wiatr i deszcz ze śniegiem!
Uwaga na porywisty wiatr i deszcz ze śniegiem!/Shutterstock
Czy zalane auto jest do uratowania? Kto zapłaci za naprawę? Co zrobić, by odzyskać pieniądze? Jak wygląda likwidacja szkody? Rozwiązanie problemu zdradza ekspert z firmy ubezpieczeniowej.

Tegoroczne lato nie rozpieszcza nas słoneczną pogodą. Wręcz przeciwnie, co rusz zaskakuje nas obfitymi opadami deszczu, które niespodziewanie zmieniają ulice naszych miast w rwące potoki. Wówczas już tylko krok do zalania naszego auta. Czy przed takim zdarzeniem losowym można się ubezpieczyć? I jak się zachować, jeśli dojdzie już do podtopienia samochodu?

Zgodnie ze standardem rynkowym, skutki powodzi, gradobicia, nawałnic czy innych żywiołów są wśród tych zdarzeń losowych, przed którymi chroni nas ubezpieczenie Auto Casco. Tego typu zapis zawarty jest bowiem w ogólnych warunkach ubezpieczenia AC.

W przypadku szkody komunikacyjnej spowodowanej zalaniem ważne jest, by jak najszybciej zgłosić ją do ubezpieczyciela.

"Czas jest tutaj niezwykle istotny, bo zalane auto musi jak najszybciej trafić do warsztatu, przede wszystkim ze względu na instalacje elektroniczne znajdujące się w samochodzie" - radzi Jan Sadowski, ekspert ds. ubezpieczeń komunikacyjnych w Link4.

Na pierwszy rzut oka trudno jest określić zakres uszkodzeń spowodowanych wodą. Wiele zależy od stanu podzespołów, sprawności zabezpieczeń i czasu przebywania auta w wodzie. Nierzadko wiele zalanych układów elektroniki i innych elementów należy poddać badaniom sprawności i ewentualnie wymienić na nowe. Na pewno wszystkie powinny zostać oczyszczone i wysuszone. Dlatego weryfikowanie uszkodzeń powinno być przeprowadzane w warsztacie.

Czego natomiast nie należy robić? Jeśli nie chcemy spotkać się z odmową wypłaty odszkodowania, powinniśmy zadbać o to, aby na potencjalną szkodę nie miało wpływu nasze celowe i świadome działanie, które mogłoby uszkodzić samochód.

"Jeśli auto zostanie zalane, starajmy się nie uruchamiać go na własną rękę, ponieważ możemy w ten sposób uszkodzić silnik. W takiej sytuacji lepiej wezwać holownik, który przysługuje nam w ramach assistance. Z powyższych powodów ryzykowne jest także świadome przejeżdżanie przez zalane ulice" - radzi Sadowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Własne
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj