Jak pisze "Fakt":
– Pan prezes nie korzysta z samochodów sejmowych, które przysługują klubom i jeździ autami kupowanymi przez partię – mówi nam poseł Joachim Brudziński, jeden z najbliższych współpracowników szefa PiS.
Najnowszy samochód, jakim wożony jest prezes, może być wart nawet ponad 100 tys. zł. Taka skoda ma bogato wyposażenie. W tym takie gadżety jak bi-ksenonowe reflektory, czujnik deszczu, schowek na parasol oraz elektrycznie ustawiane fotele.
Oprócz kierowcy prezes ma do dyspozycji osobistych ochroniarzy, którzy strzegą jego bezpieczeństwa 24 godziny na dobę.