Straż miejska i Inspekcja Transportu Drogowego nie mogą karać piratów drogowych, ponieważ Ministerstwo Infrastruktury zwleka z wydaniem rozporządzeń wykonawczych do ustawy - Prawo o ruchu drogowym

Reklama

Kierowcy łamiący przepisy dziś boją się tylko policji. Straż miejska i Inspekcja Transportu Drogowego (ITD) od 31 grudnia 2010 roku dostały nowe uprawnienia do kontrolowania pojazdów. Nadal jednak nie mogą tego robić. Powodem jest brak rozporządzeń do ustawy - Prawo o ruchu drogowym, które powinno wydać Ministerstwo Infrastruktury. Ponieważ rozporządzeń nie ma, straż miejska wciąż nie może korzystać z fotoradarów, a inspekcja drogowa – wystawiać mandatów kierowcom samochodów osobowych.

Nowelizacja przepisów ruchu drogowego zmieniła zasady, na jakich strażnicy miejscy mogą dokonywać kontroli ruchu drogowego. Ich uprawnienia zostały ograniczone tylko do obszaru zabudowanego. Nie mogą zatrzymywać kierowców na autostradach i drogach ekspresowych. Poza tym miejsce pomiaru prędkości musi być uzgodnione z właściwym miejscowo komendantem powiatowym (miejskim) lub komendantem stołecznym policji i wyraźnie oznakowane.

Zmiana ustawy miała ucywilizować zasady korzystania z fotoradarów przez strażników i ukrócić nieprawidłowości w niektórych gminach. Wiele z nich wykorzystywało fotoradary jako maszynki do zarabiania pieniędzy, a nie jako sposób poprawy bezpieczeństwa na drogach.

Problem w tym, że to ciągle martwe przepisy. Nie ma nadal rozporządzenia, które określiłoby zasady oznakowania miejsc pomiaru prędkości. Tymczasem ustawa wyraźnie stwierdza, że strażnicy mogą kontrolować kierowców za pomocą fotoradarów tylko w oznakowanych miejscach. Warunki oznakowania tych miejsc miało określić właśnie to rozporządzenie, którego wciąż nie ma.

– Do czasu jego wydania strażnicy miejscy nie mogą dokonywać kontroli przy użyciu urządzeń rejestrujących – potwierdza prof. Ryszard Stefański, ekspert od ruchu drogowego z Uczelni Łazarskiego.



Reklama

Resort infrastruktury poszedł dalej niż ustawodawca, który chciał tylko ograniczyć uprawnienia strażników miejskich, i – zwlekając z wydaniem rozporządzenia – całkowicie wyeliminował ich z kontroli ruchu drogowego.

Strażnicy są już zniecierpliwieni tą sytuacją.

– Mieszkańcy skarżą się, że brak fotoradarów to duży problem. Nie rozumieją, jak to możliwe, że trzeba czekać na ich oznakowanie – mówi Jarosław Szwil, komendant Straży Miejskiej w Czersku.

Ministerstwo Infrastruktuwy wyjaśnia, że projekt rozporządzenia jest już gotowy.

– Obecnie analizujemy nadesłane uwagi i opinie – mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu.

Nowelizacja ruchu drogowego rozszerzyła uprawnienia Inspekcji Transportu Drogowego. Obecnie ITD może kontrolować nie tylko pojazdy ciężarowe i autobusy, ale także kierowców samochodów osobowych i motocykli. Jednak i tu brakuje rozporządzenia, które pozwalałoby inspektorom wystawić mandat zatrzymanemu kierowcy osobowego auta.

Brak przepisów pozwalających na używanie fotoradarów przez ITD nie jest tak niepokojący jak tych dotyczących straży miejskiej, bo zaczną one obowiązywać dopiero od 1 lipca 2011 r. Poza tym choć inspektor, który zatrzyma stwarzającego zagrożenie na drodze kierowcę, nie może na razie wystawić mu mandatu, może wezwać policję, która go w tym wyręczy.