Dziennik Gazeta Prawana logo

Legendarny samochód Warszawa w politycznym młynie

10 listopada 2010, 15:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Stara warszawa - samochód zaliczany dziś do legend polskiej motoryzacji - stanęła przed siedzibą Sejmiku woj. Śląskiego. Na przejażdżkę zapraszał radnych Ruch Autonomii Śląska (RAŚ), zarzucając im, że traktują sejmik jako "poczekalnię" w drodze do stolicy.

"Zdajemy sobie sprawę, że dla części z państwa praca w samorządzie była prawdziwą udręką. Niektórzy jak tylko mogli uchylali się od obecności na nudnych posiedzeniach. Szczęśliwi ci, którzy z tej politycznej poczekalni zdołali się wyrwać do parlamentu Rzeczypospolitej. Wielu się to jednak nie udało" - napisali działacze RAŚ do radnych.

Podstawiając warszawę przed historyczny gmach przedwojennego Sejmu Śląskiego (w II RP region miał autonomię) aktywiści Ruchu chcieli "spełnić sen radnych o Warszawie". Radni, którzy zebrali się w środę na ostatniej w tej kadencji sesji, nie chcieli jednak skorzystać z możliwości przejażdżki.
Według marszałka woj. śląskiego Bogusława Śmigielskiego zarzuty RAŚ w stosunku do radnych należy postrzegać nie tylko z punktu widzenia ich treści, ale i tego, "kto to mówi i jakie są jego oczekiwania". "Czuję tutaj pewną nostalgię autorów, którzy zdają się mówić: gdybym ja był w sejmiku, tak bym właśnie robił" - skomentował marszałek.

Jego zdaniem trudno odmówić radnym ambicji politycznych, jednak - jak mówił - fakt, że wielu z nich startowało również w wyborach parlamentarnych nie oznacza, że byli przez to złymi czy mało aktywnymi radnymi. Śmigielski zauważył, że liczba mandatów w sejmiku jest mniejsza niż w parlamencie, a walka wyborcza jest bardzo zacięta.

Komentując happening RAŚ marszałek wspominał, że samochód marki warszawa kojarzy mu się bardzo miło.

"Gdy byłem małym dzieckiem, moi rodzice mieli warszawę. Uważałem ją zawsze za strasznie wielkie auto; teraz wiem, że było przede wszystkim strasznie stare, nawet jak na ówczesne warunki. Nie mam nic przeciwko temu, by przypomnieć sobie dzieciństwo. Pytanie, czy to jest zaproszenie do dyskusji o mojej przyszłości - ja na razie o Warszawie nie myślę" - powiedział Śmigielski.

Podczas ostatniej w tej kadencji sesji śląscy radni dyskutowali m.in. nad projektem uchwały autorstwa radnego PiS Czesława Sobierajskiego, który chciał, by sejmik zaapelował do rządu i Komisji Europejskiej o ogłoszenie na terenie Śląska moratorium na obowiązywanie unijnego pakietu klimatyczno-energetycznego. Mimo zmian i poprawek, projekt został odrzucony.

Ruch Autonomii Śląska nie był reprezentowany w sejmiku minionej kadencji. Z niedawnych badań politologów z Uniwersytetu Śląskiego wynika, że w tegorocznych wyborach jego kandydaci mają duże szanse wejścia do sejmiku, gdzie RAŚ startuje pod własnym szyldem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj