Kupili 100 aut… których nie ma!

| Aktualizacja:

Wystarczyło jedno spojrzenie, oczy zaświeciły się jak u małego chłopca, a ręka bezwiednie podpisała zamówienie. Bez jazdy próbnej, bez dotykania, w ciemno, vabank i tak ponad 100 razy w ciągu trzech minut...

wróć do artykułu