Dziennik Gazeta Prawana logo

DBS z licencją na zabijanie

5 listopada 2007, 23:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pierwszy cieszył się nim sam James Bond w "Casino Royale". Śmiertelnicy musieli poczekać, ale było warto. Oto aston martin dla krezusów-koneserów…
DBS wiezie najlepsze cechy brytyjskiej motoryzacji. Auto jest miksem znanego DB9 i wyścigowej wersji DBR. Jego linie są oszlifowane na ostro. Nozdrza w masce zdradzają hardy charakter.

Z przodu śpi 6-litrów i 12 widlastych cylindrów - tak jak w DB9, tyle że z większą o 57 KM mocą. DBS to 517 KM i 570 niutonometrów na tylnych kołach. W ogarnięciu mocy pomaga rój elektroniki, mechanizm różnicowy plus ceramiczne hamulce.

Osiągi? Pierwsza setka zostaje odstrzelona w 4,3 sekundy. Rozpędzanie kończy się ciut po 300 km/h. O słynnej flegmatyczności trzeba zapomnieć.

Szykowny DBS po oficjalnym występie we Frankfurcie do akcji wkroczy od początku 2008 r. Na pewno zadba o brytyjski interes.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj