Z przodu dobrze znany i lubiany. Także w środku klimat, a nawet zapach może być ten sam. Za to z tyłu zaczynają się schody...
Dosłownie, bo oto Citroen zdecydował się sprzedawać na Starym Kontynencie C4 w wersji sedan. Wcześniej auto było dostępne w Chinach jako C-Triomphe, gdzie zresztą
jest produkowane do spółki z azjatyckim partnerem - firmą Dongfeng.
C4 limuzyna został zbudowany na tej samej platformie co hatchback, ale jest od niego dłuższy o ponad pół metra - mierzy 4,8 metra długości. Dodatkowe centymetry to więcej miejsca na tylnej kanapie i przepastny kufer, który połyka 580 litrów bagażu.
Citroen ogłosił nowinę na targach samochodowych w Barcelonie. Szczegółów dotyczących cen, wyposażenia i silników jeszcze nie znamy. Zapowiada się równie bogato, jak w "starym" C4.
C4 limuzyna został zbudowany na tej samej platformie co hatchback, ale jest od niego dłuższy o ponad pół metra - mierzy 4,8 metra długości. Dodatkowe centymetry to więcej miejsca na tylnej kanapie i przepastny kufer, który połyka 580 litrów bagażu.
Citroen ogłosił nowinę na targach samochodowych w Barcelonie. Szczegółów dotyczących cen, wyposażenia i silników jeszcze nie znamy. Zapowiada się równie bogato, jak w "starym" C4.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Tomasz Sewastianowicz
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
Zobacz
|
