Uszlachetniony fortwo nie potrafi spokojnie usiedzieć w miejscu. Ciągle dopomina się jazdy. Wszystko przez kilka pikantnych ziarenek, po których litrowy silnik wyostrzył się do blisko 100
KM. Teraz miejski pojazd stał się sportową zabawką - przyspieszenie do 100 km/h trwa mniej niż 10 sekund. Wskazówka budzika (prędkościomierza) zatrzymuje się przy 155 km/h.
W odróżnieniu do fabrycznego fortwo ten nabrał męskich rysów, pojawiły się muskuły - kilka spoilerów i od razu wygląd stał się poważniejszy. Mało tego, pod stylową karoserią siedzi
usztywnione, obniżone o 15 mm zawieszenie. Natomiast basowy pomruk nowego wydechu ma wywołać gęsią skórkę…
Jednak to nie koniec rewelacji z Bottrop. Niemiecki guru tuningu przygotował 100-konną zabawkę w wydaniu xclusive. Autko ma na pokładzie wszystkie dostępne dodatki - od skóry po automatyczną klimatyzację. Jeśli chodzi o kolor, to nie ma dowolności - czarny lub srebrny.
Unikalność obu wersji uwieczni plakietka z kolejnym numerem. Smarta fortwo na ostro będzie można zamówić jako kabrio i coupe. Już jesienią.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
