To dopiero zboczenie! Pewien Londyńczyk zrobił sobie samochód na podobieństwo bohatera jednego z amerykańskich seriali. Do stylizacji użył ogromnej ilości miniaturek…
Trzeba mieć niezwykłe zacięcie, by przez blisko dwa lata kupować modeliki aut i przyklejać je do starego forda capri. Tylko po to, by mieć replikę "Generała Lee" - tak nazywał się samochód, w którym pod koniec lat 70. zbawiali świat bohaterowie kiczowatego serialu "The Dukes of Hazzard" (USA). Przyznajemy - oryginalne zamiłowanie…
Sprawcą wynalazku z galerii jest James Robert Ford - artysta o osobliwych pomysłach na sztukę. Równie ciekawą, co stuningowany ford capri, jest jego wcześniejsza twórczość. Poza dziwnymi
wizualizacjami much i dinozaurów, Mr James zaprojektował m.in. klamki w kształcie… penisów. Ciekawe, czy założył je na drzwi w swoim domu?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|