Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak jeździ nowy chevrolet z Polski!

17 marca 2008, 15:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wiemy, na co stać małe aveo. Samochodzik jest zgrabny, dobrze poskręcany, ma piątkę drzwi i fajnie jeździ. Najlepiej czuje się w mieście, ale nie stchórzy przed dalszą wyprawą. Sprawdziliśmy...

Nowy aveo to sympatyczne auto zaliczane do segmentu B - gra w tej samej lidze, co skoda fabia, toyota yaris i spółka. Odmłodzona bryła zyskała więcej wyrazu, nawet agresywności. Wlot powietrza à la Audi. Drogę oświetlą przezroczyste, skośne reflektory prawie jak w epice - największej limuzynie Chevroleta.

Od strony wydechu też jest ciekawie - nowe klosze tylnych świateł mają przezroczyste kierunkowskazy. Łącząc to z żywym kolorem karoserii, najlepiej żółtym lub czerwonym, dostajemy autko miłe niczym resorak. Nic tylko złapać za dach i pchnąć przed siebie.

Teraz jesteśmy w środku. Tu zupełnie inny świat. Wnętrze wypełniają lepsze materiały i kompletnie nowy kokpit podobny do tego z większych Chevroletów. Całość jest prosta, przyjemnie rozplanowana. Nowy aveo urósł o 4 centymetry w porównaniu do poprzednika. Jak na tę klasę samochodzik daje przyzwoitą przestronność. Nawet za kierowcą o wzroście powyżej 1,8 m pasażer powinien czuć się swobodnie. Do bagażnika można "wlać" od 220 do 980 litrów bagażu.

Na drodze? Silniki tylko benzynowe, ale za to mają być oszczędniejsze od poprzedników. Nowy napęd podstawowy to motor 1.2 o mocy 84 koni - idealnie sobie radzi w mieście. Rzeczywiście jest ekonomiczny (średnio 5,5 litra na setkę), ale mało elastyczny. Żeby jeździć dynamicznie, trzeba redukować biegi i kręcić silnik powyżej 3 tysięcy obrotów.

Szybsza jednostka 1.4 ma ponad 100-koni. Większa moc to lepsze parametry. Duet z automatyczną skrzynią biegów sprawdzi się na miejskich ulicach i parkingach.

Zawieszenie dzielnie pokonuje nierówności. Do środka nie dobiegają nerwowe odgłosy. Zakręty nie są mocną stroną aveo - samochód lubi się wychylać. Lekarstwem byłoby ESP, ale nie można go dołożyć nawet za ekstra kasę.

Co z tą Polską? Na Żeraniu w najlepsze trwa produkcja aveo w wersji sedan. Jeszcze tego lata z taśm produkcyjnych warszawskiej FSO zacznie także zjeżdżać hatchback (3d i 5d). Warszawska fabryka jest pierwszym zakładem w Europie produkującym Chevrolety.

W 2008 roku produkcja obu wersji wyniesie 60 tys. samochodów, a w przyszłym wzrośnie do 100 tys. sztuk. "Montowanie aveo w Polsce oznacza zwiększenie światowej mocy produkcyjnej Chevroleta, co pozwoli na zaspokojenie rosnącego popytu lokalnego, skrócenie czasu dostawy i drogi transportu."- przyznaje Wayne Branon, dyrektor Chevrolet Europe.

Na finał ważna informacja. Odświeżony aveo do kupienia pojawi się wcześniej - pierwsze auta przyjadą jeszcze z fabryki w Korei. Model pięciodrzwiowy w kwietniu, na trzydrzwiówkę trzeba będzie poczekać do czerwca. Wtedy poznamy ceny i wyposażenie obu wersji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj