Prototyp CR-Z dostał wielką i poważną misję - ma sprawdzić, co pomyślą o nim fani małego coupe sprzed 20 lat. Cóż, akurat ten pomysł Japończyków na reinkarnację może się spodobać. Oto garść informacji i zdjęcia…
Skąd wiadomo, że to ma być następca CRX-a? Po pierwsze, tył auta - ten sam pomysł ze szklaną pokrywą, tylko wykonanie znacznie nowocześniejsze. No i jeszcze nazwa - dziwnie podobna…
Reszta CR-Z to wielki wlot powietrza z przodu, po drodze 19-calowe koła i podwójny wydech na końcu. Pod ostrą białą karoserią kryje się futurystyczne wnętrze. Napęd daje benzynowo-elektryczna hybryda.
Samochód zadebiutuje na show w Tokio. Miejmy nadzieję, że tym razem Honda zdecyduje się na produkcję.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|