Szalonej jazdy ciąg dalszy. Nawet po tym, jak motocyklista na jednym kole zabił się o policyjny radiowóz, jeźdźcy na swoich ścigaczach nie odpuszczają. Dowodem jest nagranie z pościgu za piratem, który swoje kawasaki rozpędził do ponad 200 km/h. Czy kara jest wystarczająca?
Policjanci patrolujący w nieoznakowanym radiowozie drogę krajową 46, zauważyli na trasie Paczków - Złoty Stok motocyklistę jadącego z ogromną prędkością. Jak czytamy w komunikacie -
"mężczyzna jadąc ponad 223 km/h stwarzał poważne zagrożenie w ruchu drogowym."
>>>Motor na jednym kole zmasakrował radiowóz
Funkcjonariusze zatrzymali kierowcę. Piratem drogowym okazał się 33-letni mieszkaniec powiatu opolskiego, który dosiadał kawasaki. Kara? 500 zł mandatu, a na jego konto trafiło 10 punktów karnych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|