Dziennik.pl logo

Tak wygląda nowy "japończyk" za 45 000 zł. Jest szybki i ma 10 lat gwarancji

39 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Miedziany Lexus NX w salonie z zamontowanym na bagażniku dachowym szosowym rowerem Lexus Race Bike
Nowy Lexus Race Bike zamontowany na dachu Lexusa NX. Oba modele zdobi ten sam efektowny lakier Sonic Copper/Lexus
Kiedy słyszysz Lexus, przed oczami masz zapewne hybrydowego NX-a, luksusowego RX-a albo miejskiego LBX-a. Tym razem japoński koncern wywołał jednak zamieszanie w zupełnie nowym segmencie rynku. Do salonów wjeżdża Lexus Race Bike. Sprawdziłem, co oferuje rower z logo marki premium.

Lexus Race Bike już w Polsce. Belgijska inżynieria z japońskim szlifem

Zamiast projektować rower od zera, Lexus poszedł sprawdzoną ścieżką i nawiązał współpracę z legendą kolarstwa – belgijską marką Ridley. To producent, który od trzech dekad sponsoruje profesjonalne ekipy kolarskie, a zawodnicy testują i pomagają udoskonalać flagowe modele.

Lexus Race Bike bazuje na topowej aerodynamicznej szosie Ridley Noah Fast 3.0. To dokładnie na tej konstrukcji kolarz norweskiej grupy Uno-X Mobility walczył o żółtą koszulkę lidera Tour de France.

Sprawdziłem, jak jeździ nowość Lexusa. To zupełnie inna liga

Na żywo sprzęt robi świetne wrażenie. Karbonowa rama i głębokie stożki kół zostały pokryte lakierem Sonic Copper – znanym z palety lakierów samochodowych Lexusa – połączonym z eleganckim, matowym czarnym wykończeniem. Lexus deklaruje, że to najszybsza i najbardziej aerodynamiczna konstrukcja, jaka kiedykolwiek wyszła spod ręki inżynierów Ridleya.

Lexus Race Bike
Lexus Race Bike
Lexus Race Bike
Lexus Race Bike/Tomasz Sewastianowicz

Nisko osadzony, zintegrowany kokpit z włókna węglowego minimalistycznym profilem przypomina wolant z elektrycznego Lexusa RZ. Kiedy pierwszy raz chwyciłem za ster, poczułem, że to zupełnie inna liga prowadzenia. Mocniejsze naciśnięcie na pedały i reakcja jest natychmiastowa, rower wyrywa do przodu jak japoński SUV w najmocniejszej wersji RZ 550e. Błyskawiczna praca elektronicznie sterowanego napędu daje z kolei poczucie pełnej kontroli przy dużej prędkości. Rewelacja.

Lexus Race Bike
Lexus Race Bike/Tomasz Sewastianowicz
Lexus Race Bike
Lexus Race Bike

Od 45 do 60 tysięcy złotych. Co dostajesz w zamian?

Lexus Race Bike trafił do polskich salonów w czterech rozmiarach (XS, S, M i L) oraz dwóch wariantach osprzętowych:

  • Wersja podstawowa – 10 500 euro (ok. 45 000 zł): Wyposażona w pełną grupę Shimano Ultegra Di2 (2x12), całkowicie karbonową ramę, zintegrowany kokpit oraz wyczynowe koła DT Swiss ARC 1400 DICUT. Całość waży zaledwie 8 kg.
  • Wersja topowa – 13 500 euro (ok. 60 000 zł): Oferuje bezprzewodową grupę Shimano Dura-Ace Di2 – najwyższą półkę osprzętu stosowaną w peletonie Tour de France – oraz wyrafinowane smaczki, takie jak siodełko wydrukowane w technologii 3D na karbonowych prętach.

Jak wygląda zakup? Roweru nie kupimy od ręki. Zamówienie składa się przez platformę Lexus Boutique, wpłacając około 40 proc. zaliczki. Czas oczekiwania na wyprodukowanie i dostarczenie szytego na miarę sprzętu wynosi około 10 tygodni, po czym diler wskazuje autoryzowany punkt odbioru i fittingu.

Lexus Race Bike
Lexus Race Bike/Tomasz Sewastianowicz

Ewenement na rynku: 10 lat gwarancji bez limitu kilometrów

Program 10-letniej ochrony bez limitu kilometrów to kopia samochodowego programu Lexus Relax. Jedynym ograniczeniem technicznym dla właściciela jest nośność karbonowej ramy – maksymalna masa kolarza wraz ze sprzętem i samym rowerem wynosi 110 kg.

Czy warto mieć go w garażu obok auta?

Lexus Race Bike to bezkompromisowa szosówka typu aero – sztywna, szybka i wymagająca od kolarza sportowej, mocno pochylonej sylwetki. Dla jednych będzie to wymarzony rower do bicia rekordów, dla innych – ekskluzywny eksponat, który po prostu idealnie wygląda zawieszony na ścianie w garażu. Jestem jednak przekonany, że szkoda, by taki sprzęt zbierał kurz.

Lexus Race Bike
Lexus Race Bike
Lexus Race Bike
Lexus Race Bike
Lexus Race Bike
Lexus Race Bike
Lexus Race Bike
Lexus Race Bike
Lexus Race Bike
Lexus Race Bike
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tomasz Sewastianowicz
Tomasz Sewastianowicz

Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNowe Suzuki już w Polsce. Ma 184 KM, 10 lat gwarancji i kosztuje znacznie mniej niż rywale »
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj