Dziennik Gazeta Prawana logo

Kobieta jechała autostradą A4 pod prąd przez 20 km. Policja nie miała litości

5 października 2022, 08:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kobieta jechała autostradą A4 pod prąd
<p>Kobieta za kierownicą Renault jechała przez 20 km autostradą A4 pod prąd. Po zatrzymaniu wytłumaczyła policjantom swoje postępowanie</p>/dziennik.pl
Kobieta za kierownicą Renault jechała pod prąd autostradą A4 w kierunku Katowic. Przejechała ponad 20 km poruszając się po pasie awaryjnym zanim została zatrzymana przez policję. To cud, że nie doszło do tragicznego wypadku. Tłumaczenie kierującej było absurdalne...

Kobieta jadąca w niedzielny poranek samochodem marki Renault po autostradzie A4 podniosła poziom adrenaliny wielu kierowcom, którzy poruszali się tą samą trasą, ale we właściwym kierunku. Mieszkanka województwa dolnośląskiego przegapiła zjazd na autostradzie i wpadła na pomysł jak szybko naprawić swój błąd

Policjanci patrolujący autostradę A4 widzieli już wiele absurdalnych sytuacji. Jednak co jakiś czas pojawiają się kierowcy, którzy dbają podniesienie poprzeczki jeszcze wyżej.

Kobieta jedzie pod prąd autostradą A4

Policjanci z wydziału ruchu drogowego w Brzegu otrzymali zgłoszenie, że autostradą A4 jedzie pod prąd samochód osobowy marki Renault. Radiowóz natychmiast ruszył w pościg za podejrzanym pojazdem kierującym się w kierunku Katowic. W międzyczasie patrol autostradowy zdążył zatrzymać samochód poruszający się niezgodnie z przepisami.

Za kierownicą Renault siedziała 43-letnia kobieta. W rozmowie z funkcjonariuszami tłumaczyła, że przejechała właściwy zjazd. W związku z tym wpadła na pomysł, żeby zawrócić i dojechać pasem awaryjnym do właściwego miejsca na autostradzie, gdzie będzie mogła w spokoju kontynuować podróż.

Kobieta w Renault przegapiła zjazd, więc zawróciła na A4

Dociekliwi policjanci próbowali dowiedzieć się, o jaki zjazd chodzi. W czasie rozmowy okazało się, że przegapiła węzeł Brzeg, a następnie przejechała prawidłowo kolejne 20 km. Dopiero w tym momencie zorientowała się, że coś poszło nie tak. Wystarczyło sprawdzić trasę w nawigacji i przejechać dosłownie kilka kilometrów, żeby skorzystać z węzła Opole Zachód. Wtedy zgodnie z prawem mogła zawrócić i wjechać na jezdnię w przeciwnym kierunku, która doprowadzi ją do węzła Brzeg.

Kobieta postanowiła wybrać mniej oczywiste rozwiązanie. Zawróciła na dwupasmowej autostradzie A4 i jechała pod prąd aż do miejsca, w którym zatrzymały ją służby.

Kobieta jechała pod prąd autostradą A4, jaki mandat dostała?

W tej sytuacji kierująca może mówić o podwójnym szczęściu. Po pierwsze, nie doprowadziła do poważnego wypadku, a do tego zachowała prawo jazdy. Policjanci ukarali kobietę mandatem w wysokości 2 tys. zł, a na jej konto wpadło aż 15 punktów karnych. Przez następne dwa lata będzie musiała rozważniej korzystać z dróg publicznych, ponieważ podobne wykroczenie będzie skutkować recydywą, czyli podwójnym mandatem. Każde poważniejsze wykroczenie przeciwko przepisom ruchu drogowego sprawi, że przekroczy limit punktów karnych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj