Bandyta, który bronią gazową zastraszył innego kierowcę jest już w rękach policji. Jak doszło do tej sytuacji niczym z filmów akcji?

Reklama

- Jeden z kierowców jadąc ulicą Wojska Polskiego w Strzelcach Krajeńskich oczekiwał na zielone światło na zwężeniu ulicy w związku z remontem. Po zapaleniu się zielonego światła kierowca ruszył jadąc prawidłowo w kierunku Gorzowa Wielkopolskiego - relacjonuje aspirant Tomasz Bartos z komendy powiatowej policji w Strzelcach Krajeńskich. - Po chwili musiał się zatrzymać bo prawidłową jazdę uniemożliwił kierowca seata jadący z przeciwnej strony. Kiedy obaj zablokowali sobie wzajemnie przejazd mężczyzna z seata wysiadł z samochodu wyjął przedmiot przypominający broń, przeładował i wycelował w kierunku prawidłowo jadącego kierowcy. Na szczęście ten wykazał się dużym opanowaniem i po chwili obaj mężczyźni pojechali dalej - wyjaśnił.

Mężczyzna, któremu grożono powiadomił o tym policję. Nagranie z kamery zamontowanej w samochodzie ułatwiło kryminalnym zadanie - szybko ustalili kto wymachiwał bronią na ulicy.

Broń gazowa, którą wymachiwał kierowca seata / Policja

- Wytypowany 33-latek utrudniał pracę policjantom. Opuścił miejsce swojego zamieszkania i próbował ukryć. Dlatego kryminalni nieprzerwanie robili wszystko, aby poszukiwanego jak najszybciej namierzyć i zatrzymać. Mimo, że jak się okazało 33-latek ukrywał się na terenie województwa zachodniopomorskiego policjanci ustalili jego miejsce pobytu i zatrzymali w nocy z wtorku na środę (9/10 listopada) - podał Bartos.

Bronią wystraszył kierowcę, groził policji

- Zatrzymany znieważył i groził funkcjonariuszom. Dlatego usłyszał w sumie pięć zarzutów. Odpowie za kierowanie gróźb z użyciem przedmiotu przypominającego broń w stronę kierowcy oraz znieważenie i grożenie policjantom. Sąd przychylił się do wniosku strzeleckiej prokuratury i zdecydował o areszcie dla 33-latka. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności, odpowie także za złamanie przepisów drogowych - wyjaśnił policjant

Do sprawy policjanci zatrzymali również 53-latka, który próbował ukryć broń gazową na kulki, pomagając w ten sposób w zacieraniu śladów przestępstwa.

Broń gazowa, którą wymachiwał kierowca seata / Policja