- poinformował podkomisarz Grzegorz Jaroszewicz. - - wyjaśnił.
Przypomniał, że kierowany przez niego chevrolet uderzył w BMW, a następnie zjechał na chodnik. Przez kolejne godziny na miejscu tragedii pracowali śledczy wraz z prokuratorem. Zbiegłego kierowcy poszukiwali policjanci wszystkich pionów. - - podkreślił Jaroszewicz.
Zabił 4-letnie dziecko na oczach ojca i uciekł
Wypadek miał miejsce w niedzielę, około godz. 17:30 na skrzyżowaniu ulic Armii Polskiej i 30 stycznia. Doszło tam do zderzenia dwóch samochodów osobowych – Chevroleta Camaro i BMW.
poinformowała policja.
powiedział dziennik.plMarcin Maludy, rzecznik lubuskiej policji.
Policjant podkreślił, że rodzina zmarłego dziecka została otoczona opieką psychologów, a na miejscu wypadku pracuje wielu policjantów, którzy pod nadzorem prokuratora ustalają dokładny przebieg tej tragedii. 26-latek kierujący BMW był trzeźwy i prawdopodobnie do wypadku nie doszło z jego winy.
Na miejscu pracowali śledczy pod nadzorem prokuratora. Przesłuchano świadków zdarzenia. Policja zabezpieczyła dowody, które zostaną wykorzystane podczas prowadzonego postępowania.