Blue Monday, najbardziej depresyjny dzień w roku wypada dziś, 18 stycznia. Twórcą kontrowersyjnej teorii najgorszego poniedziałku jest brytyjski psycholog Cliff Arnall z Cardiff University. Opracowany przez niego wzór matematyczny, uwzględniający m.in. zagadnienia psychologiczne (np. świadomość niedotrzymania postanowień noworocznych), ekonomiczne (m.in. wynagrodzenie, długi i debety) oraz samopoczucie związane z porą roku (ograniczone nasłonecznienie) wskazuje, że właśnie trzeci poniedziałek stycznia dla wielu osób może być szczególnie paskudny. Czy rzeczywiście?
– powiedziała dziennik.pl dr Ewa Odachowska, psycholog z Instytutu Transportu Samochodowego. – – podkreśliła.
Nie lubię poniedziałków?
W ocenie ekspertów ITS takie warunki mogą negatywnie wpływać także na kierowców i ich zachowania w ruchu drogowym. A wśród skutków takiego obciążenia emocjonalnego wskazują rozkojarzenie, kłopoty z koncentracją i funkcjonowaniem poznawczym, które mogą mieć bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo w ruchu drogowym.
zauważyła Odachowska. – – wyjaśniła.
Agresja na drodze to plaga. Nie tylko w poniedziałki
Szczególnie, że prawdziwą plagą na polskich drogach są zachowania pod wpływem silnych emocji, co potwierdzają badania przeprowadzone przez ITS.
powiedział dziennik.pl Mikołaj Krupiński z ITS.
Na domiar złego analizy ITS wskazują, że polscy kierowcy ciągle mają dużą skłonność do podejmowania ryzykownych i agresywnych postaw. Blisko 90 proc. badanych uważa krzyczenie na innych uczestników ruchu za wyraz agresji drogowej, ale tylko 40 proc. spośród nich wiąże takie postępowanie z ryzykiem. Pozostałe 50 proc. nie kalkuluje prawdopodobieństwa wystąpienia potencjalnego zagrożenia na skutek takiego zachowania.
Luki w świadomości agresorów
Psychologowie potwierdzili także występowanie luki świadomości – kierowcy dostrzegają agresję u innych uczestników ruchu drogowego, ale własnej już niekoniecznie. Co ciekawe rezultaty badań ITS są także zbieżne z obserwacjami psychologów w innych krajach. Stopień agresji oraz występowanie luki świadomości, wpływające na sposób prowadzenia pojazdów wiążą się m.in. ze stylem życia w danym kraju. Badacze zwracają również uwagę, że niezależnie od szerokości geograficznej agresja wywołana zachowaniem innych użytkowników dróg, będąca nierzadko wynikiem własnego zachowania, ma ten sam mianownik – może prowadzić do sytuacji bezpośrednio zagrażających życiu.
– skwitowała Ewa Odachowska.