Dziennik Gazeta Prawana logo

Ferrari pędził niemal 220 km/h. Sąd nie miał dla niego litości

18 grudnia 2020, 16:57
[aktualizacja 18 grudnia 2020, 16:57]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ferrari
<p>Ferrari</p>/Policja
Ferrari, droga ekspresowa i niemal 220 km/h na liczniku. Kierowca włoskiego auta wpadł w sieci policji z Zielonej Góry. Sprawa trafiła do sądu i właśnie zapadł wyrok.

Sprawa kierowcy Ferrari po dwóch latach znalazła finał. Wszystko zaczęło się w październiku 2018 roku.

– przypomina podinspektor Małgorzata Stanisławska z komendy miejskiej policji w Zielonej Górze. – – dodała.

Zanim udało się zatrzymać włoskie auto do kontroli, jego kierowca jeszcze przyspieszył i drugi pomiar pokazał prędkość 219 km/h.

wyjaśniła Stanisławska.

Sąd rejonowy uznał szofera Ferrari winnym popełnienia wykroczeń i wymierzył mu karę 1000 zł grzywny oraz pokrycie kosztów postępowania. Kierowca nie zgodził się z tym wyrokiem i złożył odwołanie do sądu okręgowego.

ferrari-37034031.jpg
Ferrari

– skwitowała Stanisławska

ferrari-37034041.jpg
Ferrari
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj