Ponad 240 tys. zarejestrowanych przekroczeń prędkości i ponad 9 tys. przypadków niestosowania się do sygnalizacji świetlnej – tak wygląda wakacyjna statystyka fotoradarowa. Najwięcej przekroczeń prędkości zarejestrował fotoradar w Krzywanicach – niemal 3,4 tys. naruszeń.

Reklama

– Liczba zarejestrowanych przekroczeń prędkości jest porównywalna do liczby naruszeń stwierdzonych w trakcie ubiegłorocznych wakacji – powiedział Alvin Gajadhur, Główny Inspektor Transportu Drogowego. – Wprawdzie w pierwszych tygodniach wakacji rosła liczba przypadków niestosowania się do ograniczeń prędkości i była wyższa niż w ubiegłym roku, to jednak w ostatnich dwóch tygodniach sytuacja zaczęła się stabilizować. Wzrosła natomiast o ponad 21 proc. liczba przypadków niestosowania się przez kierujących do sygnalizacji świetlnej. System zarejestrował 9,2 tys. takich przypadków – wyliczył.

Kierowcy przekraczali prędkość średnio o 23 km/h, ale byli też niechlubni rekordziści. Fotoradar w miejscowości Dzierzążnia na Mazowszu zarejestrował pojazd, którego kierowca miał na liczniku 180 km/h. Z kolei z prędkością 167 km/h jechał kierowca przez Kleczanów w województwie świętokrzyskim, a o 113 km, przy ograniczeniu do 60 km/h, przekroczył dozwoloną prędkość kierujący pojazdem w miejscowości Wilków na terenie Dolnego Śląska.

– Przypadki brawurowej jazdy to niestety dowód na to, że kierowcy wciąż ignorują nie tylko przepisy, ale nie myślą o bezpieczeństwie własnym i swoich najbliższych. Apeluję o rozsądek, o przewidywanie skutków swoich decyzji. Stosujmy się do ograniczeń prędkości, zwolnijmy, dostosujmy prędkość do warunków panujących na drodze, szanujmy innych uczestników ruchu drogowego – podkreślił szef ITD.

Sprawcami większości wykroczeń byli kierujący pojazdami osobowymi. Odpowiadają za blisko 93 proc. stwierdzonych naruszeń. Do ograniczeń prędkości nie zastosowało się niemal 16 tys. kierowców pojazdów ciężarowych, to więcej o 31,5 proc. niż rok wcześniej.

Autokarów mniej, ale sprawne

W okresie pandemii Covid-19 ruch autokarów wycieczkowych jest mniejszy. Inspektorzy prowadzili jednak w okresie wakacyjnym cykliczne kontrole zarówno w stałych punktach kontroli, jak i na głównych szlakach komunikacyjnych. Przedstawiciele ITD sprawdzili stan techniczny blisko 1100 autokarów oraz uprawnienia i stan trzeźwości prowadzących je kierowców.

– Kontrole, które prowadzą inspektorzy, również z wykorzystaniem specjalistycznego sprzętu są bardzo dokładne. Zależy nam na tym aby autokary, którymi podróżują również najmłodsi, były w coraz lepszym stanie i zapewniały bezpieczną jazdę – podkreślił Gajadhur. – W trakcie tegorocznych wakacji odnotowaliśmy mniej przypadków, kiedy ze względu na stwierdzone nieprawidłowości, w trosce o bezpieczeństwo pasażerów, konieczne było zatrzymanie dowodów rejestracyjnych. Inspektorzy zatrzymali 32 dowody rejestracyjne, co stanowi ok 3 proc. wszystkich skontrolowanych pojazdów. W ubiegłym roku takich przypadków było o ok. 2 proc. więcej – dodał.

6 autokarów, po kontroli ITD, nie wyjechało w dalszą trasę. Tak było m.in. w przypadku kontroli autokaru we Wrocławiu, którym dzieci miały wyjechać nad morze. Dolnośląscy inspektorzy stwierdzili poważną wadę układu hamulcowego. Zakazem jazdy zakończyła się również kontrola przeprowadzona przez łódzkich inspektorów ITD. W autokarze, którym dzieci przyjechały na jedno z kąpielisk w Łodzi, stwierdzono niesprawny hamulec postojowy, brak sygnału dźwiękowego i niedziałające światło przednie oraz cofania, a także brak niezbędnego wyposażenia, jak apteczka i trójkąt ostrzegawczy. Czynności kontrolne w ramach akcji „Bezpieczny autokar” zakończyły się również nałożeniem 155 mandatów karnych. Nie stwierdzono przypadków prowadzenia autokarów wycieczkowych przez nietrzeźwych kierujących.

Ciężarówki na celowniku

Inspektorzy prowadzili również kontrole pojazdów ciężarowych i autobusów. Przeprowadzono blisko 29,5 tys. tego typu kontroli drogowych.

– Niestety wciąż najwięcej ujawnionych nieprawidłowości dotyczy nieprzestrzegania przez kierowców dopuszczalnego czasu prowadzenia pojazdów oraz obowiązkowych przerw i odpoczynków. Stwierdzono ponad 42 proc. naruszeń w tym obszarze, a 36 proc. kolejnych związanych było z nieprawidłowym używaniem urządzeń rejestrujących. Kierowcy wciąż nie zdają sobie sprawy, że zmęczenie jest ogromnym ryzykiem i może doprowadzić do drogowych tragedii – ocenił szef ITD.

Ze względu na zły stan techniczny pojazdów inspektorzy zatrzymali blisko 1,8 tys. dowodów rejestracyjnych. Jednym z rażących przykładów jest kontrola przeprowadzona w ostatnich dniach przez pomorskich inspektorów. Zestaw, którym przewożono ciężkie elementy metalowe, nie powinien był wyjeżdżać w trasę. W ciągniku stwierdzono m.in.: nieszczelny układ pneumatyczny, pękniętą tarczę hamulcową, wycieki płynów eksploatacyjnych, skorodowany układ wydechowy i liczne usterki oświetlenia, a w naczepie uszkodzony siłownik hamulca i dziurawą podłogę.

Inspektorzy ujawniali również przypadki prowadzenia pojazdów, w tym ciężarowych, pod wpływem alkoholu. 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu miał kierowca ciężarówki zatrzymany w sierpniu do kontroli przez łódzkich inspektorów. Ponad 1 promil alkoholu w wydychanym powietrzu miał kierowca zestawu jadącego z Niemiec na Ukrainę zatrzymany w lipcu przez dolnośląską ITD. Zygzakiem, autostradą A2 w sierpniu, jechał kierowca busa – miał ponad 1,8 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.