– Ponieważ obraz zastępuje tysiąc słów, publikujemy trzy przykładowe filmy obrazujące skrajnie nieodpowiedzialne zachowania kierowców. Dodajmy – zachowania zasługujące na szczególne potępienie, gdyż nie wynikały z błędu, lecz działania umyślnego – informuje śląska policja.

Największą głupotą popisał się kierowca Toyoty Avensis, który skręcił z wjazdu na Drogową Trasę Średnicową i ruszył pod prąd. Przez swój wyczyn niemal doprowadził do wypadku i… odjechał. Kary nie uniknął. Trafił przed sąd dzięki zapisowi z kamery monitoringu.

Pirackie popisy w oku kamery

– Te sprawy już osądzono, antybohaterowie naszych dróg zostali przykładnie ukarani, w dwóch przypadkach nie obyło się bez utraty prawa jazdy skwitowała policja.