Dziennik Gazeta Prawana logo

Śmierć posła Wójcikowskiego. W sprawie przesłuchano m.in. jednego z najbogatszych Polaków

12 marca 2018, 09:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rafał Wójcikowski
Rafał Wójcikowski/PAP
W sprawie śmierci posła Kukiz’15 Rafała Wójcikowskiego został przesłuchany jeden z najbogatszych Polaków. Prokuratura nie jest w stanie wykluczyć udziału osób trzecich w spowodowaniu wypadku – donosi "Wprost".

Do wypadku, w którym zginął poseł doszło w styczniu 2017 roku na drodze S8 w powiecie skierniewickim. Rafał Wójcikowski jechał samochodem w kierunku Warszawy. Kierowane przez niego auto uderzyło w barierę energochłonną z lewej strony i obróciło się ok. 90 stopni w prawo, ustawiając się na prawym pasie prostopadle do innych użytkowników, jadących w tym samym kierunku. Nadjeżdżający van - volkswagen caddy - zdołał ominąć lewym pasem samochód posła, zatrzymując się niedaleko. Następnie w auto posła uderzył inny van - ford transit. Parlamentarzysta zmarł mimo reanimacji. Cztery inne osoby zostały ranne. Według biegłych poseł zmarł w wyniku wielonarządowych obrażeń wewnętrznych. Były one rozległe i między ich powstaniem a śmiercią minął bardzo krótki czas. Biegli uznali, że są to obrażenia charakterystyczne dla wypadków, w których osoba podczas zderzenia znajduje się wewnątrz samochodu.

"Wprost" przypomina, że akumulator auta Wójcikowskiego znaleziono 20 m od pojazdu, mimo zamkniętej maski samochodu. Zdaniem części świadków poseł po kolizji wysiadł z auta, obszedł je dookoła, a następnie wsiadł do środka. I właśnie wtedy miał uderzyć w niego ford transit.

Kolejny świadek odnalazł się po kilku miesiącach. Miał on stwierdzić, że minął ciężarówką samochód posła Kukiz’15 i w aucie były włączone światła awaryjne – donosi "Wprost". Według kierowcy transita, który uderzył w samochód posła, nie był on oświetlony.

Pogróżki i najbogatszy Polak

Śledztwo dotyczące wypadku prokuratura zamknęła 1 marca. Jednak w ocenie "Wprost" najnowsze ustalenia nie dają odpowiedzi na wszystkie pytania - wciąż nie wiadomo, dlaczego Wójcikowski stracił kontrolę nad swoim autem i uderzył w barierkę.

– podaje tygodnik i twierdzi, że w śledztwie dotyczącym śmierci posła przesłuchano osobę z listy 100 najbogatszych Polaków, którego przedstawiciele mieli grozić Wójcikowskiemu. Do pogróżek miało jednak dojść ok. 10 lat temu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Wprost
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj