- powiedział insp. Marek Konkolewski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.
Jak zaznaczył, ważne jest też to co przed podróżą jemy. - powiedział Konkolewski.
Kolejnym problemem, na który zwracają uwagę policjanci jest wydłużony dzień. - dodał inspektor.
Uwaga na "syndrom autostrady"
Według niego kierowcy powinni pod tym względem brać przykład z kierowców zawodowych. - przypomniał Konkolewski.
- dodał. - zauważył Konkolewski.
Z doświadczenia policjantów wynika, że bardzo niebezpieczny jest też tzw. "syndrom autostrady" - czyli silne uczucie senności, spowodowane powtarzającymi się bodźcami wizualnymi i zmęczeniem. - wyjaśnił.
Policjanci przestrzegają też przed zmiennymi warunkami na drogach. - mówił Konkolewski.
Gdzie będzie drogówka i co sprawdzi?
Na drogach może też być tłoczno. -- powiedział Konkolewski.
Więcej policjantów na drogach wyjazdowych z miast i trasach m.in. krajowych będzie już w piątek po południu. - dodał Konkolewski.
Ci, którzy jeżdżą brawurowo powinni pamiętać, że za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h w terenie zabudowanym traci się prawo jazdy. Obowiązuje też zapis, który daje policji możliwość odebrania prawa jazdy za rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego (policja występuje wtedy do sądu o czasowe odebranie kierowcy prawa jazdy). W jakich sytuacjach? Przykładowo, kiedy kierowca wyprzedza na trzeciego, wpycha się pomiędzy inne pojazdy, kiedy zmusza inny pojazd, żeby zjechał na pobocze lub kiedy wymija auto, które zatrzymało się przed przejściem, żeby przepuścić pieszego.
Konkolewski zapewnił, że nie będzie żadnej pobłażliwości dla tych, którzy zdecydują się na jazdę "na podwójnym gazie". W myśl obowiązujących przepisów, ci, którzy zdecydują się na jazdę po alkoholu muszą się liczyć z dolegliwymi konsekwencjami finansowymi. Niezależnie od orzeczonej kary (gdy zawartość alkoholu we krwi kierowcy wynosi od 0,2 do 0,5 promila - grozi mu zakaz prowadzenia pojazdów i m.in. do 30 dni aresztu; jeśli stężenie alkoholu przekracza 0,5 promila, kierowcy grozi do 2 lat więzienia, a sąd ma obligatoryjnie orzekać świadczenie pieniężne w wysokości nie mniejszej niż 5 tys. zł w przypadku osoby po raz pierwszy dopuszczającej się tego czynu oraz nie mniejszej niż 10 tys. zł, gdy osoba po raz kolejny kierowała pojazdem w stanie nietrzeźwości.