Dziennik Gazeta Prawana logo

Ten Rolls-Royce powstał specjalnie dla generała Sikorskiego. I wciąż zachwyca

7 sierpnia 2015, 10:41
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rolls-Royce generała Władysława Sikorskiego
Rolls-Royce generała Władysława Sikorskiego/Szczepan Mroczek, magazyn "Top Gear"
To jedyny taki rolls-royce na świecie - jego właścicielem był generał Władysław Sikorski. Samochód pojawił się na najważniejszej imprezie aut zabytkowych i zachwycił znawców. Uznano go za najcenniejszy i najładniejszy okaz.

Rolls-royce V12 phantom III o numerze nadwozia 3CM81 został zbudowany na specjalne zamówienie dla generała Władysława Sikorskiego.

- mówi dziennik.pl Szczepan Mroczek z magazynu "Top Gear".

Samochód wyróżnia nisko pochylona przednia szyba, całkowicie chowany pod karoserią materiałowy dach, smukły tył i wnętrze zaprojektowane według wymagań Sikorskiego. Auto dotarło do Warszawy w 1937 roku. Na początku II Wojny Światowej generał razem z samochodem znalazł się w Szkocji.

8063193-rolls-royce-generala-wladyslawa.jpg
Rolls-Royce generała Władysława Sikorskiego

Po tragicznej śmierci Sikorskiego w 1943 roku niezwykły rolls błądził po świecie, by ostatecznie trafić do kolekcji najbogatszego obecnie Brytyjczyka lorda Anthony’ego Bamforda (biznesmen jest właścicielem firmy JCB produkującej m.in. koparki i najróżniejszej maści sprzęt ciężki; twórcą firmy był jego ojciec Joseph Cyril Bamford).

Samochód Sikorskiego pierwotnie był czarny, ale brytyjski bogacz przemalował go na wymyślony przez siebie lakier o głębokim bordowym odcieniu - nazwał go Bamford Claret.

Takim lśniącym rollsem z proporcami polskiego rządu i orłem białym w koronie angielski arystokrata zachwycił jury konkursu najwspanialszych pojazdów zabytkowych świata - Concorso di Eleganza w Villa d'Este nad jeziorem Como w północnych Włoszech (impreza organizowana od 1929 roku). Zabytkowy luksusowy kabriolet Sikorskiego został uznany za najcenniejszy i najładniejszy okaz phantoma, jaki pojawił się na tej imprezie.

Warto wspomnieć, że lord Anthony Bamford to miłośnik motoryzacji, w którego zbiorach znajduje się lagonda rapide drophead coupé z 1938 roku - jedna z tuzina wyprodukowanych. Auto po wypadku w 1941 roku naprawiono i wyposażono w gaźnik używany w wyścigach Le Mans w 1939 roku.

Brytyjskie media donoszą także, że lord jest jedynym prywatnym właścicielem dwóch ferrari 250 GTO. Zaś Jaguar jakiś czas temu wypożyczał od niego słynny model d-type - brytyjska marka w 1957 roku, wystawiając w Le Mans te samochody, zdobyła 1, 2, 3, 4 i 6 miejsce.

Pojazd JCB DIESELMAX wyposażony w dwie jednostki wysokoprężne (znane ze sprzętu JCB) w 2006 roku rozpędził się do ponad 563 km/h, ustanawiając rekord prędkości dla silników Diesla. Rok temu Bamford sprawił sobie McLarena P1 w żółtym kolorze, z którego słyną produkowane przez JCB koparki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj