Wiceminister finansów, szef Służby Celnej Jacek Kapica miał pecha i został nakryty przez fotoreporterów. Wyszło na jaw, że rządowa limuzyna w jego rękach ma specjalne zadanie o poranku. Resort twierdzi, że mu wolno, bo podpisał specjalną umowę. Czy płaci od tego podatek?
- donosi Super Express.
Bulwarówka wypomina resortowi finansów, że właśnie za jego sprawą fiskus każe płacić podatek osobom, które korzystają z auta firmowego/służbowego do celów prywatnych. Gazeta przy okazji pyta o przypadek wiceministra Jacka Kapicy.
Ministerstwo finansów deklaruje, że wszystko jest w porządku - w opinii urzędników Kapica płaci za używania służbowego auta z własnej kieszeni. - poinformowało biuro prasowe MF.
Co o tym sądzi ekspert?
- uważa prof. Antoni Kamiński, socjolog i eksperta ds. korupcji.
CZYTAJ TAKŻE Tajemnica prawa jazdy minister Wasiak. Resort zasłania się "sferą prywatności"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Super Express
Powiązane
Zobacz
|