- powiedział tvp.info prok. Paweł Wierzchołowski, szef Prokuratury Rejonowej Warszawa Mokotów.
Wcześniej rozmowie z portalem dziennik.pl prokuratura przyznała, że na razie nie ma podstaw do zatrzymania kierowcy.
- powiedział w rozmowie z dziennik.pl prokurator Przemysław Nowak, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Czym to jest "pewien materiał dowodowy"?
Do prokuratury miały trafić nagrania z monitoringu na jednej ze warszawskich stacji paliw, gdzie zatrzymało się białe BMW M3. Kamera uchwyciła twarz kierowcy siedzącego w samochodzie. Na nagraniu widać także, że w aucie była jeszcze co najmniej jedna osoba.
Jednak z nagraniem z monitoringu stacji jest pewien problem - nie daje pewności, że to Robert N. ps. Frog siedział za kierownicą. Zdjęcia nie są wyraźne.
Trwają przesłuchania pierwszych świadków wyścigu ulicami Warszawy. Prokuratura nie chce jednak ujawnić, czy wśród tych osób są uczestnicy tej gonitwy. Policja próbuje cały czas zatrzymać Roberta N. Mężczyzny nie ma jednak ani w domu, ani w pracy.
CZYTAJ WIĘCEJ Pani prokurator to matka pirata z BMW z Warszawy? Sprawdziliśmy >>>
ZOBACZ TAKŻE Prokurator na podstawie policyjnych dowodów nie może zatrzymać kierowcy BMW >>>