Pojazd, w którym zastosowano najnowocześniejszą szwajcarską technologię, można już kupić w Stanach Zjednoczonych.

Reklama

Przedstawiamy państwu nasze najnowsze dziecko - navię. Pojazd jest w stu procentach elektryczny i nie wymaga obecności kierowcy, żeby mógł poruszać się po drodze. To wóz z własnym napędem, przeznaczony do transportu publicznego dla 8-10 pasażerów - mówi Max Lefevre, wiceprezes ds. marketingu w firmie Induct. - Jego praca opiera się na laserach, które działają trochę jak system poruszania się nietoperzy. Wysyła wiązkę, która odbija się od ścian i innych elementów w otoczeniu. W ten sposób pojazd tworzy swoją własną mapę okolicy, po której się porusza. Mapa jest tworzona raz, a kiedy samochód startuje w nową trasę, porusza się po niej porównując drogę do tej mapy - tłumaczy Lefevre.

Przedstawiciel producenta dodaje, że na razie navia jest przeznaczona do poruszania się w centrum miasta.

Później przeniesiemy się na tereny prywatne, do kampusów uniwersyteckich, biznesowych, parków tematycznych, ośrodków, lotnisk i do każdego terenu, na którym można zaparkować samochód po to, by potem swobodnie spacerować. To pojazd, który jest wyjątkowo przyjazny dla środowiska. Był testowany w Lozannie w Szwajcarii, w Wielkiej Brytanii, Francji oraz w Singapurze. Kilka prób odbyło się również w USA - mówi Lefevre.