- powiedział portalowi tvp.info prokurator Radosław Wasilewski, naczelnik wydziału śledczego Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Jak wyglądała metoda działania przestępców? Oszuści kupowali na szrotach lub za granicą uszkodzone pojazdy dobrych marek. Zazwyczaj wraki w cenach złomu. Następnie kolejne osoby rejestrowały te pojazdy jako sprawne.
- mówi jeden ze śledczych pracujących przy sprawie.
Oszuści nie tylko dokonywali kolizji na papierze, ale gdy chcieli wyłudzić większe odszkodowanie potrafili dostarczyć uszkodzony samochód w bezpieczne dla nich miejsce i tam zaaranżować kolizję, do której wzywano policję.
Jak donosi portal tvp.info znaczna część zatrzymanych to osoby, które w przeszłości były zatrzymywane za wyłudzenia komunikacyjne. Śledztwo w tej sprawie trwało ponad rok. Policjanci i prokuratorzy zapowiadają kolejne zatrzymania.