Dziennik Gazeta Prawana logo

Brzydki sekret wydał się przez przypadek. O tym jak drogówka nakryła Serafina

4 lutego 2013, 12:15
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Brzydki sekret wydał się przez przypadek. O tym jak drogówka nakryła Serafina
Newspix
Jeden z bohaterów słynnej afery taśmowej wpadł w sidła policji. Przez teren zabudowany pędził na złamanie karku. Serafin raczej nie spodziewał się dalszych konsekwencji tego spotkania…

- opowiadają "Gazecie Wyborczej" policjanci, którzy 20 stycznia w Sieradzu zatrzymali Serafina.

- tłumaczą funkcjonariusze.

Serafin pojechał dalej i raczej nie spodziewał się dalszych konsekwencji tego spotkania z drogówką…

Mundurowi wszczęli postępowanie, by najpierw doprowadzić do uchylenia immunitetu, a potem ukarać polityka za przekroczenie prędkości. Efekt? Policjanci ustalili, że Serafin nie jest europarlamentarzystą. Na domiar złego - nie ma prawa siadać za kierownicą - 3 lata temu stracił prawo jazdy.

- powiedziała podinspektor Joanna Kącka, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. - To: przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 61 km, kierowanie bez uprawnień oraz przywłaszczenie sobie stanowiska lub tytułu.

Policja próbowała przesłuchać Serafina, jednak nie zastała go w Kłobucku (woj. śląskie), w którym jest zameldowany.

To co nie udało się organom ścigania udało się GW, która rozmawiała z Serafinem przebywającym w Irlandii.

- - odpowiedział Serafin, komentując przygodę z Sieradza. - mówi.

Po kilkudziesięciu minutach Serafin miał ponownie zadzwonić do GW. W rozmowie przyznał, że decyzję ze starostwa w Kłobucku o utraceniu uprawnień kierowcy dostał trzy lata temu, ale nikt zwrotu prawa jazdy nie żądał. Urząd upomniał się o to dopiero jesienią 2012 roku.

Serafin mówi, że akurat w tym czasie zgubił portfel z kartami kredytowymi i prawem jazdy, a niedawno… ktoś zwrócił mu dokumenty. Polityk miał o tym powiadomić starostwo, ale przyznaje, że nie wie, czy jego informacja już tam dotarła. Zapewnił, że zawsze jeździ z kierowcą, tylko tamtego dnia "postanowił trochę poprowadzić".

- powiedział Serafin. przekonywał i dodał, że policjant z Sieradza nie ma żadnego dowodu na zbyt szybką jazdę, bo nie dał mu nic do podpisania.

Gazeta Wyborcza ustaliła w przedstawicielstwie Komisji Europejskiej, że Serafinowi jak członkowi Komitetu Ekonomiczno-Społecznego UE rzeczywiście przysługuje immunitet "w czasie wykonywania funkcji i w podróży do i z miejsca obrad".

Władysław Serafin był posłem najpierw PZPR, potem PSL. Od 2012 r. jest kojarzony z ujawnienia taśm nagranych podczas rozmowy z byłym prezesem ARR. Efekt - dymisja ministra rolnictwa Marka Sawickiego (PSL).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Wyborcza
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj