Maska wielkości lądowiska dla helikopterów, a pod nią V8. Napęd na tylną oś zwija asfalt przy każdym kopnięciu gazu. Amerykańska legenda w nowym wcieleniu dotarła do Polski. Widzieliście już ją? Oto rysopis…
Chevrolet camaro w wersji coupé w kolorze pomarańczowym inferno z czarnymi matowymi pasami - tak wygląda pierwsza sztuka tego sportowego auta, która trafiła oficjalnie do polskiego kierowcy.
- powiedział Zbigniew Łyszczarz, nowy właściciel samochodu. .
Przypominamy, że w Polsce chevrolet camaro oferowany jest w najwyższej wersji wyposażenia, z silnikiem V8 o pojemności 6.2 l i mocy 405 KM (z automatem) lub mocy 432 KM w przypadku samochodu z manualną sześciostopniową skrzynią biegów.
Dźwięk jednostki na wolnych obrotach jest surowy jak "Camele bez filtra", a po kopnięciu gazu zmienia się w ostry heavy metal! Mało tego, ośmiocylindrówka ma system Active Fuel Menagement - przy spokojnym traktowaniu gazu układ odłącza 4 cylindry i obniża zużycie benzyny.
Jak mówią przedstawiciele Chevroleta ten kultowy sportowiec, lider segmentu w Stanach Zjednoczonych, już w pierwszych miesiącach sprzedaży w Europie odebrało 600 kierowców. Do Polski przyjeżdżają właśnie pierwsze egzemplarze, zamówione pod koniec 2011 roku.
- powiedział Maciej Całka, dyrektor sprzedaży Chevrolet Poland.
W Polsce ten sportowy wózek jest dostępny w obu wersjach nadwozia - coupé i kabriolet. Auto z roku modelowego 2012 w wersji coupé kosztuje już od 199 900 zł, a kabriolet od 224 900 zł.
Jak się dowiadujemy polscy kierowcy do tej pory najczęściej interesowali się camaro w wersji coupé z automatyczną skrzynią biegów w kolorze czarnym. Wyglądajcie ich - a raczej nasłuchujcie, bo tego dźwięku nie można pomylić z innym autem - kolejne sztuki tej maszyny już wkrótce zobaczymy na drodze.
Konkurencja? W Polsce nie ma oficjalnej sprzedaży forda mustanga czy dodga challengera. Silnik V8 można mieć ze stajni BMW, Mercedesa czy Audi ale tam rozmowa zaczyna się od zupełnie innych pieniędzy - od ok. 400 tys. zł...