Tomasz Kaczmarek przyznaje, że sprawił sobie audi A4, ale zapewnia też, że auto nie jest niczym nadzwyczajnym. Nie jest to żadne cudo. Normalny, ekonomiczny samochód - stwierdził Kaczmarek cytowany przez "Fakt".

Poseł PiS przekonywał, że auto będzie mu potrzebne w czasie kadencji Sejmu m.in. do podróżowania po Polsce i spotkań z wyborcami. A wybór marki nie ma nic wspólnego z lansem.

Czytaj także >>> Wstrząsające wyznanie archeologów ze Smoleńska: To miejsce to...